Advertisement
Menu
/ Cadena SER

Hezonja: Gwizdy na trenera? Nie jesteśmy tu po to, żeby słuchać tego gó**a

Mario Hezonja po wczorajszym spotkaniu udzielił wywiadu dla Cadena SER. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tej rozmowy z koszykarzem Realu Madryt.

Foto: Hezonja: Gwizdy na trenera? Nie jesteśmy tu po to, żeby słuchać tego gó**a
Mario Hezonja. (fot. Getty Images)

Zwycięstwo było wam bardzo potrzebne po tym weekendzie, a dziś dominowaliście od początku do końca przeciwko takiemu rywalowi jak Bayern.
Tak, oczywiście. Było w nas mnóstwo złości i frustracji po tym podarowanym prezencie z weekendu. Byliśmy naprawdę rozbici, ale jako profesjonaliści musimy podnieść głowy i iść dalej. Każdy potrzebował dnia albo dwóch – zależy od osoby – żeby to wszystko przeanalizować i przemyśleć. Jestem bardzo dumny z tego, jak koledzy wyszli dziś na parkiet w Eurolidze, bo trzeba było wygrać i utrzymać miejsce wysoko w tabeli. To były trzy najtrudniejsze dni w całym sezonie – od niedzieli do dziś. Wcześniej też było nam trudno po Superpucharze, ale tak, dla mnie to było bardzo frustrujące, byłem wściekły… żeby nie używać brzydkich słów. Najważniejsze jest jednak to, jak człowiek wstaje po takich sytuacjach i jak podnosi głowę.

Gdy wyszliście dziś na parkiet w Movistar Arenie, kibice bili brawo zawodnikom, ale gwizdali na trenera, Sergio Scariolo. Czuliście, że musicie też stanąć murem za nim, wobec krytyki z ostatnich dni?
Absolutnie. Tylko że nie jesteśmy tu po to, żeby słuchać tego gó**a. Każdy powinien być z drużyną, a my mamy dawać z siebie maksimum dla Realu Madryt. Jeśli ktoś tak nie czuje albo nie chce, to niech po prostu przestanie przychodzić, niech nie przychodzi na mecze i tyle.

Ostatnie pytanie: w tych najtrudniejszych momentach sezonu bierzesz na siebie odpowiedzialność, ciągniesz zespół, stajesz w jego obronie. Pewnie czujesz satysfakcję z tego, co robisz w ostatnich tygodniach?
Nie mogę mówić o satysfakcji, bo straciliśmy dwa tytuły. Na co dzień trzeba jednak robić swoje i robić tyle, ile można, żeby podnieść kolegów. Zresztą to już nie są tylko koledzy z drużyny – to są moi przyjaciele, bo jestem tu długo. Jeśli komuś jest źle, mnie też jest źle. Trzeba robić różne rzeczy, żeby podnieść morale i głowy. Dziś jestem bardzo dumny z chłopaków po tym meczu.

Dziękuję Mario, gratulacje i korzystajcie z wygranej.
Dzięki.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!