Media: Mourinho obejrzał mecz w autokarze na parkingu Bernabéu
Portugalczyk był zawieszony na rewanż z Realem Madryt. Ostatecznie przyjechał na stadion z drużyną... ale nie wysiadł z klubowego autokaru.
José Mourinho. (fot. Getty Images)
Wyrzucenie José Mourinho przez sędziego François Letexiera w końcowych minutach pierwszego meczu play-offów Ligi Mistrzów pomiędzy Benficą a Realem Madryt wykluczyło Portugalczyka z przebywania w strefie meczowej i strefie mieszanej w trakcie spotkania rewanżowego. W ostatnich dniach spekulowano, czy w takim wypadku trener w ogóle pojawi się na stadionie.
Ostatecznie we wtorek Mourinho poprowadził trening Benfiki na Bernabéu, a w środę wyruszył z drużyną z hotelu na stadion. Media zaczęły zgodnie podawać, że szkoleniowiec otrzymał od Realu Madryt na prośbę UEFA jedną z kabin komentatorskich, konkretnie tę poniżej:
Desde la cabina número 6 del Santiago Bernabéu vera Mourinho el Real Madrid-Benfica.@okdiario pic.twitter.com/6fISnwtRRl
— Iván Martín (@IvanMartinCu) February 25, 2026
Jak podawali dumnie sami dziennikarze, wywołało to zamieszanie na trybunie prasowej, bo oczywiście każdy chciał być socialowym bohaterem, który pierwszy pokaże Mourinho wchodzącego do kabiny. Portugalczyk jednak ostatecznie nie pojawił się na trybunie i pozostał w autokarze Benfiki na podziemnym parkingu.
Po meczu podano, że nie opuścił go jednak ani na chwilę, a już z hotelu wyjechał z wcześniej zamówionym prowiantem w postaci dwóch kanapek z szynką iberyjską. Po spotkaniu wrócił z drużyną do hotelu i dopiero pod nim wysiadł z autobusu.
W Chiringuito podkreślono, że Realowi Madryt nie podobało się, że Mourinho usiądzie w przeszklonej kabinie i będzie odwracać uwagę od meczu, ale ostatecznie do tego nie doszło.
João Tralhão, który zastępował Mourinho na ławce, po meczu nie potwierdził, gdzie trener oglądał mecz, ale podkreślił, że wszystko było skoordynowane i wszystkie decyzje meczowe należały do Mourinho.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze