Arbeloa: Było sporo przestrzeni za plecami ich pomocników, której nie potrafiliśmy wykorzystać
Álvaro Arbeloa po meczu Ligi Mistrzów z Benficą udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi trenera Realu Madryt z tej rozmowy na Bernabéu.
Álvaro Arbeloa w meczu z Benficą. (fot. Getty Images)
Czy wiecie coś o Raúlu Asencio?
Tak, wygląda na to, że chodzi o coś z szyją, nie wygląda to na nic poważnego, ale został zabrany do szpitala i cóż, miejmy nadzieję, że to tylko strach.
Sam strach był ogromny, to prawda.
Tak, to było mocne uderzenie i przede wszystkim widok, jak wyjeżdżał na noszach… Szczerze mówiąc, wszystkim nam ścisnęło żołądki. Ale wygląda na to, że nie będzie to nic groźnego.
Dobrze, opowiedz mi teraz trochę o meczu. Nie wiem, czy masz takie wrażenie, że zespół przeszedł od słabszego początku do coraz lepszej gry i przede wszystkim bardzo trudno było mu wejść w mecz, a przecież mówiłeś nam przed meczem, że chcecie być agresywni. Co się stało w pierwszych 15 minutach?
Tak, oczywiście, myślę, że w każdym meczu Ligi Mistrzów nie będziesz miał łatwo przez pełne 90 minut. Zawsze są momenty, w których cierpisz. To są najlepsze rozgrywki w Europie. To prawda, że było nam trudno. Oni dobrze nas przycisnęli i ciężko było nam wyjść spod pressingu. Myślę, że było sporo przestrzeni za plecami ich środkowych pomocników, której nie potrafiliśmy wykorzystać. Być może Fede albo Gonzalo powinni cofnąć się niżej w tę strefę, żeby pomóc nam w wyprowadzeniu piłki. Dopiero gdy spróbowaliśmy to skorygować, zwłaszcza po przerwie, było znacznie lepiej dzięki tym poprawkom. Myślę, że wtedy tak jak powiedziałeś, rozkręcaliśmy się i graliśmy coraz lepiej.
Szczególnie było to widać w drugiej połowie. A jakie znaczenie mentalne miało szybkie wyrównanie wyniku tym golem Tchouaméniego?
Ogromne. Gol Auréliena, o którym niewiele mówiliśmy w ostatnich dniach… Uważam, że jest na spektakularnym poziomie. Rozmawialiśmy o tym, że jeśli będzie w stanie podłączać się do akcji i dochodzić pod pole karne, to będzie strzelał gole. To jest pierwszy, mam nadzieję, że z wielu. Szkoda też tego gola Gülera, którego nam anulowali w pierwszej połowie.
[Tchouaméni] Został wybrany zawodnikiem meczu, był nim również na stadionie w Lizbonie. Czy dziś dałbyś tę nagrodę Viníciusowi, który strzelił tam i znowu trafił tutaj?
[śmiech] Vini zagrał świetny mecz. Jak zawsze, był bardzo przełamujący, strzela gole, stwarza ogromne zagrożenie za każdym razem, gdy może ruszyć na rywala... Wszyscy to wiemy, ale też na pewno ma już w domu sporo takich nagród [śmiech]. Aurélienowi też bardzo się to przyda, bo to często jest taka ciemna praca, która nie zawsze jest doceniana, a prawda jest taka, że on jest teraz na absolutnie spektakularnym poziomie.
Sześć goli Viníciusa w ostatnich pięciu meczach. Jak bardzo będziecie go potrzebować teraz, w tej serii tygodni czy dni, w których nie będziecie mieli Kyliana?
Nie bardzo, ale bardzo mocno! Myślę, że z Kylianem już go potrzebowaliśmy, a bez Kyliana na pewno jeszcze bardziej. On musi być naszym liderem, zawodnikiem odniesienia i tym, na którym opiera się nasza gra, bo jak widzieliśmy dziś, potrafi robić różnicę. Oby utrzymał ten poziom.
Wyeliminowałeś Mourinho, a widziałeś go? Pogratulowaliście sobie?
Nie, szczerze mówiąc, nie udało mi się go dzisiaj zobaczyć.
My też nie. A teraz chciałbyś zmierzyć się z Guardiolą?
Cóż, z tym, który nadejdzie. Mamy dwóch możliwych rywali i obojętnie kto to będzie, będzie bardzo trudno. Jeśli to będzie City, będzie bardzo ciężko, a jeśli Sporting, tak samo. Nie mamy żadnych preferencji
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze