Arbeloa: Nie będę oceniał słów kandydata Laporty
Álvaro Arbeloa pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed jutrzejszym rewanżowym spotkaniem z Benficą. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.
Álvaro Arbeloa podczas konferencji prasowej przed dzisiejszym spotkaniem. (fot. Getty Images)
[Real Madrid Televisión] Jutro decydujący mecz. Real Madryt zmierzy się z Benficą po zwycięstwie 1:0 w pierwszym spotkaniu i przy wsparciu Santiago Bernabéu. Jakiego Realu chcesz i spodziewasz się jutro?
Chcę Realu Madryt bardzo podobnego do tego, który zobaczyliśmy w Lizbonie. Tego właśnie chcę, tego oczekuję i nad tym pracujemy. Jak mówisz, to będzie bardzo wyjątkowy mecz – wielki wieczór Ligi Mistrzów na Bernabéu, ze świadomością, jak ważni są kibice w takich spotkaniach, jaką wagę to zawsze ma. Myślimy o wygraniu meczu i awansie.
[Cadena SER] Chcę zapytać o jutrzejszą nieobecność Prestianniego po decyzji UEFA i tymczasowym zawieszeniu. Rozmawialiście o tym w szatni i jaka jest twoja opinia w tej sprawie?
Nie, nie rozmawialiśmy o tym, a moja opinia jest taka sama jak w zeszłym tygodniu. Stoimy przed wielką szansą, żeby postawić ważny krok w walce z rasizmem. UEFA, która zawsze była i jest sztandarowym podmiotem w tej walce, ma teraz okazję, żeby nie zostawiać tego tylko na poziomie sloganu czy ładnego transparentu przed meczem. Mam nadzieję, że z tej okazji skorzysta.
[El Mundo] Zostając przy temacie Prestianniego – czy coś zmieniło się w szatni w tym tygodniu? Vinícius mówił coś więcej po ogłoszeniu zawieszenia? Padło coś nowego ze strony zawodnika, czy jesteście mniej więcej w tym samym miejscu co tydzień temu? I czy uważasz, że ważniejsze od zawieszenia na jeden mecz jest to, co będzie później – ostateczna sankcja albo umorzenie sprawy?
Jesteśmy bardzo skoncentrowani na jutrzejszym meczu – jak mówiłem – na tym, żeby zagrać na wysokim poziomie, pokazać dobrą twarz, robić właściwe rzeczy na boisku i mieć świetny występ, żeby wygrać spotkanie. Na tym skupiamy największą uwagę, w to wkładamy całą energię i cały wysiłek i to chcemy jutro zobaczyć. Reszta… to oczywiście nie należy do nas, nie my mamy podejmować takie decyzje. To rola UEFA.
[Cadena COPE] Po ostatnim meczu Mourinho trochę usprawiedliwiał całą sytuację, opierając się na celebracji Viníciusa. Nie był stanowczy. Niektórzy trenerzy, jak Kompany, byli wobec tego bardzo krytyczni. Courtois powiedział, że nie można usprawiedliwiać domniemanego aktu rasizmu celebracją. Chcę zapytać, czy zgadzasz się z Tibo i czy uważasz, że Mourinho był w zeszłym tygodniu niefortunny w swoich słowach?
Myślę dokładnie to samo, co powiedziałem w zeszłym tygodniu i wydaje mi się, że mówiłem to tutaj, a potem także w Lizbonie po meczu. Uważam, że Vini strzelił bardzo ładnego gola, kapitalnego gola i że nic, co może zrobić albo zrobił na boisku, nie usprawiedliwia aktu rasizmu. Mówiłem to tydzień temu, powtórzę to teraz. Dla mnie to jest najważniejsze. Nic nie usprawiedliwia aktu rasizmu.
[Fox] Chcę zapytać, jaka jest atmosfera w szatni – czy jesteście podrażnieni, rozumiem, że bardzo zmotywowani, bo to prawdziwy finał?
Tak, mamy ogromną ochotę i wielką radość, żeby przeżyć wieczór Ligi Mistrzów na Bernabéu, bo wszyscy, którzy tego doświadczyli, wiedzą, jakie to piękne i jaka atmosfera się wtedy tworzy. Jesteśmy świadomi, że jutro też tak będzie, że to będzie wielka noc Ligi Mistrzów. Gramy o bardzo dużo. Często mówi się „to jest finał”, a jutro rzeczywiście tak będzie, bo zwycięzca awansuje dalej i znajdzie się w kolejnym losowaniu, co jest naszym celem. Mamy więc ogromne chęci i całą energię, żeby jutro rozegrać wielki mecz i żeby kibice też mogli się nim cieszyć – tego właśnie chcemy.
[La Sexta] Chcę zapytać o słowa człowieka, który jeszcze niedawno był prezesem Barcelony, a teraz jest kandydatem. Powiedział: „Największym skandalem jest to, że Real Madryt wyznaczał sędziów przez 70 lat”. Co o tym sądzisz?
Jak sam powiedziałeś, nie będę oceniał słów kandydata Laporty. Dla mnie największym skandalem nadal jest to, że po trzech latach sprawa Negreiry – najpoważniejsza sprawa w historii hiszpańskiej piłki – wciąż nie została rozstrzygnięta.
[TNT Sports Brasil] Chciałam zapytać, jak czuje się Vini. W ostatnich meczach jest decydujący, szczególnie w Lidze Mistrzów. W takich spotkaniach zwykle rośnie, a po tym wszystkim, co się wydarzyło – jak się czuje i czy widać, że jest jeszcze bardziej zmotywowany?
Czuje się bardzo dobrze, naprawdę bardzo dobrze. Ma wielką chęć gry i tak, jak mówisz, jest bardzo zmotywowany na takie mecze. Prawda jest taka, że odkąd tu jestem, daje kapitalne liczby i kapitalny poziom. Jest zawodnikiem robiącym różnicę, a każdy trener marzy o tym, żeby mieć na boisku takiego piłkarza jak Vinícius i wykorzystywać go maksymalnie. Tego właśnie szukamy – żeby miał na boisku sytuacje, w których może pokazać cały swój potencjał. Poza tym to bardzo ważny chłopak w szatni, z charakterem, lider i potrzebujemy, żeby jutro znów czerpał radość z gry i rozegrał wielki mecz.
[Radio Nacional de España] W ostatnich meczach widzimy, że Vinícius naprawdę odzyskuje formę – gola, uśmiech – ale z kolei przy Mbappé widać chyba gorszy moment fizyczny. Nie wiem, czy to przez problemy z kolanem. Możesz powiedzieć dokładnie, jak on się czuje?
Tak. Kylian jest gotowy do gry jutro – i na dziś, o tej godzinie, to jest najważniejsze. Oczywiście od kilku tygodni… wszyscy o tym wiedzą. Ja chcę przede wszystkim podkreślić jego zaangażowanie wobec kolegów, zespołu, trenera, klubu i kibiców. Uważam, że trzeba docenić ogromny wysiłek, jaki wykonuje Kylian, próbując pomagać nam na boisku. To zawodnik robiący różnicę. Myślę, że każdy obrońca, który ma go przed sobą, wie, że w każdej akcji może rozstrzygnąć mecz. Jest gotowy na jutro, na pewno będziemy go potrzebować i liczę, że zagra wielki mecz.
[Televisión Española] Zostając przy Viníciusie – powiedziałeś przed chwilą, że jest dobrze i że ma chęci. W zeszłym tygodniu po meczu Mbappé powiedział nam w strefie mieszanej, że Vini był poruszony i smutny po tym, co się stało. Chcę zapytać, czy – poza tym, że ma chęci i dobrze się czuje – twoim zdaniem już zamknął ten temat, czy nadal trochę go to dotyka?
Myślę, że Vinícius Júnior zawsze pokazywał – i mówiłem to tutaj – ogromną odwagę i wielki charakter. Każdy, kto byłby w jego sytuacji… mówiłem to też tydzień temu, sam nie wiem, jak by zareagował. On zawsze reagował odważnie, pokazując wielką osobowość i charakter i to zawsze była jego odpowiedź. Myślę, że tak będzie zawsze. To wojownik. Jestem więc przekonany, że jutro wyjdzie walczyć, zagra wielki mecz i dalej będzie pokazywał, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.
[Radio MARCA] Chciałem wrócić do Mbappé. Czy uważałeś – jak ostatnio sugerował mu Vinícius na El Sadar – że czasami powinien częściej atakować pole karne, grać bardziej jako klasyczna „dziewiątka”? W jednej z akcji Vinícius mówił mu: „Wejdź w pole karne”, po dwóch bocznych podaniach, chyba Viníciusa i Camavingi.
Nie sądzę, żeby problemem Mbappé był gol ani samo strzelanie goli, ani sposób, w jaki to robi. Oczywiście na boisku trzeba podejmować decyzje. Gdybym miał wskazać jedną z największych zalet Kyliana Mbappé, a ma ich bardzo dużo i są znakomite, powiedziałbym, że to bardzo inteligentny zawodnik i człowiek, który doskonale wie, gdzie się poruszać. Jasne, będą sytuacje, w których pojawi się przestrzeń w polu karnym i będziemy potrzebowali, żeby nie tylko Kylian, ale też inni zawodnicy potrafili tam wejść, jak to miało miejsce w Pampelunie. Mówiąc wprost, myślę, że Kylian doskonale wie, co ma robić na boisku, a wystarczy spojrzeć na jego liczby, żeby zrozumieć, że robi to dobrze. Nie sądzę, żeby jego problemem były gole.
[Televisión de Portugal] Chciałem zapytać, co sądzisz o tym, że Mourinho nie będzie na ławce. Jak komentujesz tę nieobecność? Czy Benfica będzie przez to trochę słabsza? I są tacy, którzy mówią, że przyjazd Prestianniego do Madrytu może być prowokacją. Co o tym myślisz?
Ja naprawdę, naprawdę – tak samo jak drużyna jest skupiona na rozegraniu wielkiego meczu – też jestem skupiony na tym samym. To, że José nie będzie przy boisku… myślę, że to nie pierwszy raz w jego karierze, kiedy znajduje się w takiej sytuacji, a jego zespoły zawsze były dobrze przygotowane, żeby grać na wysokim poziomie także pod jego nieobecność. Spodziewam się jutro świetnej Benfiki, świetnej drużyny, która bardzo utrudni nam życie, na pewno skoryguje wiele rzeczy względem pierwszego meczu. Obyśmy zobaczyli wielkie spotkanie, wielkie widowisko – i oby wygrał Real Madryt.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze