Puchar Króla dla Baskonii
Real Madryt przegrał drugi finał w tym sezonie. Rozegrał swój najgorszy mecz na tym turnieju, co wykorzystała znajdująca się w znakomitej formie Baskonia.
Andrés Feliz. (fot. Getty Images)
Real Madryt Sergio Scariolo ciągle w tym sezonie nie ma żadnego trofeum. Królewscy przegrali drugi finał. Tym razem musieli uznać wyższość Baskonii. Pierwsze minuty były bardzo dobre i przez większość spotkania Madrytczycy znajdowali się na prowadzeniu, jednak w ostatniej kwarcie nagromadzenie błędów było zbyt duże, jeśli dodamy do tego znakomitą grę Baskonii. Znakomite mecze w ćwierćfinale i półfinale nie przełożyły się na puchar. MVP spotkania został Forrest.
Początek meczu był piorunujący w wykonaniu Realu Madryt. Świetna obrona pozwalała na kontrataki, które Królewscy wykańczali rzutami za trzy punkty. W ten sposób trafiali kolejno Llull, Campazzo i Hezonja. Wynik 13:2 zmusił trenera Baskonii, Paolo Galbiatiego, do poproszenia o czas i pierwszą próbę zmiany dynamiki spotkania. Udało się to, bo Baskowie zaczęli bronić agresywniej, a Madrytczycy pudłowali z linii rzutów osobistych. Bardzo dobry moment miał Luwawu-Cabarrot i w końcu Real Madryt nie tylko stracił prowadzenie, ale też został w tyle. W tej sytuacji interwencję podjął Scariolo. W efekcie spotkanie się wyrównało i pierwsza kwarta zakończyła się remisem 26:26.
Drugą kwartę odrobinę lepiej zaczęła Baskonia, ale podwójne trafienie Feliza z obwodu dało prowadzenie Realowi Madryt. Przez moment trwała wymiana ciosów i trochę nieporadnie prezentował się Łeń. Ukrainiec potrzebował chwili na rozgrzewkę i w końcu zaczął punktować. Dobrze prezentował się również Feliz i Królewscy na moment mieli dwucyfrowe prowadzenie. Baskonia jednak ambitnie walczyła, utrzymując w grze pierwszą piątkę. Nie była w stanie całkowicie wyrównać tempa Madrytczyków, ale pozostawała w grze dzięki takim zawodnikom jak Luwawu-Cabarrot czy Omoruyi (52:47).
Po zmianie stron Real Madryt próbował odskoczyć, ale nie był w stanie zostawić rywali w tyle. Królewscy postawili na wejścia pod kosz, dzięki czemu Baskowie szybko przekroczyli limit fauli. Po drugiej stronie Luwawu-Cabarrot ciągle nic sobie nie robił z madryckiej defensywy. W dużej mierze dzięki niemu to spotkanie ciągle było otwarte na tym etapie. W wielu momentach było widać, że jest to finał, bo zawodnicy walczyli o każdą piłkę. W ten sposób błysnął Garuba, ratując piłkę w ofensywie i popisując się akcją 2+1. Ostatnie słowo należało do Luwawu-Cabarrot i sama trzecia kwarta zakończyła się różnicą pięciu oczek (72:67).
Baskonia świetnie zaczęła ostatnią część rywalizacji, zbliżając się na jeden punkt. Odpowiedzieli Feliz z Maledonem, ale seria błędów Królewskich oddała inicjatywę Baskom, którzy doprowadzili do remisu. Z gry za pięć fauli wypadł Garuba, a Omoruyi dał Baskom prowadzenie. Madrytczycy musieli gonić. Wtedy trzy faule w krótkim czasie popełnił Luwawu-Cabarrot. Wcześniej miał już dwa przewinienia na koncie, więc powędrował na ławkę.
Nie zatrzymało to Baskonii, która konsekwentnie punktowała i na dwie minuty przed końcem miała cztery oczka przewagi. Wtedy Maledon zaliczył stratę. Następnie Baskonia zebrała piłkę w ofensywie i powiększyła prowadzenie. Sytuacja Realu Madryt była już bardzo skomplikowana. Hezonja próbował jeszcze powtórzyć wyczyn z półfinału i trafił z dystansu, lecz w kolejnej akcji został zablokowany. Baskonia nie wypuściła z rąk korzystnego wyniku i po raz pierwszy od 2009 roku sięgnęła po Puchar Króla.
89 – Real Madryt (26+26+20+17): Campazzo (14), Hezonja (15), Deck (8), Tavares (9), Llull (3), Lyles (4), Krämer (-), Abalde (0), Maledon (12), Garuba (5), Feliz (15), Łeń (4).
100 – Baskonia (26+21+20+33): Howard (6), Diakite (9), Forrest (22), Radzevičius (2), Frisch (0), Villar (0), Omoruyi (23), Kurucs (4), Luwawu-Cabarrot (28), Spagnolo (6), Bol (-), Joksimović (-).
Koszykarski Puchar Króla 2026
Ćwierćfinały:
- Valencia – Joventut 95:84
- Real Madryt – Unicaja 100:70
- Baskonia – Tenerife 91:81
- Barcelona – UCAM Murcia 91:85
Półfinały:
- Valencia – Real Madryt 106:108
- Barcelona – Baskonia 67:70
Finał:
- Real Madryt – Baskonia 89:100
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze