L'Équipe: PSG spłaciło Mbappé... ale tylko częściowo, bo chce osiągnąć dodatkowy cel
Po wizycie komornika Paris Saint-Germain wypłaciło zaległości Kylianowi Mbappé w ramach sporu trwającego między obiema stronami od momentu odejścia zawodnika jako wolnego gracza latem 2024 roku... ale tylko częściowo. Sprawa trwa.
Nasser Al-Khelaïfi i Kylian Mbappé w maju 2022 roku po przedłużeniu umowy gracza z PSG, która jednak tak naprawdę obowiązywała w podstawowej wersji jedynie do roku 2024. (fot. Getty Images)
W grudniu 2025 roku paryski sąd pracy skazał Paris Saint-Germain na wypłatę 60,9 mln euro swojemu byłemu napastnikowi Kylianowi Mbappé, z czego 55 mln stanowiły zaległe pensje i premie, do których doliczono płatne urlopy oraz odsetki na łączną kwotę około 5,9 mln euro. Orzeczenie zostało opatrzone rygorem natychmiastowej wykonalności. W terminie Les Parisiens zapłacili jednak jedynie 55 mln euro, pomijając pozostałą część określoną w orzeczeniu. Stołeczny klub został więc na początku lutego odwiedzony przez komornika wyslanego przez zawodnika i otrzymał osiem dni na uregulowanie należności wobec kapitana reprezentacji Francji, który obecnie występuje w Realu Madryt.
L'Équipe podaje, że po tych ruchu klub wypłacił napastnikowi... 4 z 6 należnych milionów euro. Dziennik przekazuje, że PSG w tym momencie negocjuje z przedstawicielami napastnika, ale nie samą wypłatę, a zrzeczenie się przez niego innej części grudniowego orzeczenia, w której sąd nakazał klubowi opublikowanie pełnego wyroku na stronie głównej swojego oficjalnego portalu przez okres miesiąca. Les Parisiens ciągle tego nie zrobili. Rozmowy trwają i otoczenie Mbappé nie wyklucza ponownego nasłania komornika na klub.
Przypomnijmy, że spór o zaległe pensje i dodatki z wiosny 2024 roku rósł w ostatnich miesiącach, a na rozprawie w sądzie pracy Mbappé poprzez swoich reprezentantów domagał się od byłego klubu 263 milionów euro, a PSG odpowiedziało żądaniem otrzymania 440 milionów euro, zarzucając piłkarzowi działanie w złej wierze i złamanie umowy ustnej. W swoim wyroku sąd pracy, który jednocześnie oddalił wszystkie roszczenia klubu, ustalił, że piłkarz powinien otrzymać: 36,6 mln euro brutto tytułem wyrównania trzeciej raty premii za podpisanie kontraktu; 3,6 mln euro brutto tytułem płatnych urlopów od tej trzeciej raty; 17,2 mln euro brutto tytułem zaległych wynagrodzeń za miesiące kwiecień, maj i czerwiec 2024 roku; 1,7 mln euro tytułem płatnych urlopów za ten sam okres; 1,5 mln euro tytułem premii etycznej za miesiące kwiecień, maj i czerwiec 2024 roku; oraz 150 tys. euro tytułem płatnych urlopów związanych z tą premią etyczną. Do tego doszło jeszcze 5 tys. euro kosztów postępowania.
Należy podkreślić, że sąd pracy jest już drugą instancją, która przyznała rację Mbappé w tym sporze, ponieważ wcześniej 25 października 2024 roku uczyniła to również Ligue de Football Professionnel poprzez orzeczenie swojej komisji odwoławczej. Klub nie przyjął jednak tamtej decyzji organu piłkarskiego i doprowadził spór do sądów powszechnych.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze