Jude Bellingham nabawił się kontuzji mięśnia półścięgnistego 1 lutego w meczu z Rayo Vallecano, gdy po niecałych dziesięciu minutach w trakcie sprintu złapał się za lewe udo i po chwili musiał opuścić murawę. Media poinformowały wtedy, że czas pauzy wyniesie około miesiąca, a jako datę potencjalnego powrotu wyznaczono mecz z Getafe, który odbędzie się 2 marca.
W ostatnich dniach jednak najpierw Ramón Álvarez de Mon – socio Realu Madryt, youtuber, prawnik i współpracownik hiszpańskich mediów – a następnie inni dziennikarze przekazali gorsze prognozy w sprawie Anglika. Zaczęto podawać, że przerwa wyniesie nawet 2 miesiące, a pomocnik do gry wróci dopiero w kwietniu po marcowej przerwie na kadry.
Teraz Thomas Tuchel, selekcjoner Anglii, skomentował sytuację 22-latka po losowaniu fazy grupowej Ligi Narodów: „Real jest nieco ostrożniejszy w prognozach dotyczących tygodni jego rekonwalescencji. Jude jednak naciska i jak go znamy, jest zdeterminowany oraz niezwykle profesjonalny. Zrobi wszystko, aby być z nami w marcu. Oczywiście jesteśmy w kontakcie, to zupełnie normalne i życzymy mu wszystkiego najlepszego. Zrobimy dla niego wszystko, co w naszej mocy, będziemy mu pomagać i go wspierać. To teraz trochę wyścig z czasem”.
Niemiec dopytywany, czy wierzy, że Bellingham będzie gotowy do gry na marcowe zgrupowanie kadry rozpoczynające się za ponad 5 tygodni, dodał: „Osobiście jestem optymistą, ale nie mam pewności”.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się