REKLAMA
REKLAMA

8 mln za Drenthe? Mało

Włodarze Feyenoordu żądają większej ilości pieniędzy za swojego gracza
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt zaoferował za 20-letniego obrońcę 8 mln euro, jednak zarząd holenderskiego klubu jest zdecydowany wyciągnąć z kieszeni Królewskich kilka milionów więcej. Negocjujący w sprawie transferu Pedja Mijatović został już poinformowany, że jeśli chce zapewnić swojemu klubowi usługi holenderskiego piłkarza, musi podnieść swoją ofertę.

Klubowa kasa Feyenoordu nie jest obecnie w najlepszym stanie, gdyż w ostatnim czasie do klubu zawitali Makaay, Van Bronckhorst, De Cler, Hofland i Mols. Dlatego też próba zarobienia jak największej kwoty na transferze Roystona Drenthe nie powinna dziwić. Mijatović nie będzie się spieszył, jednak ostatecznie zaoferuje więcej niż początkowe 8 mln (mówi się o kwocie 10-12 mln), by zaspokoić żądania władnych Feyenoordu. Zrobi to z trzech powodów: by nie pozwolić na transfer Holendra do innego wielkiego europejskiego klubu, by nie dopuścić do tego, by André Wasiman (agent piłkarza) dogadał się z Chelsea, oraz by zamknąć ostatecznie sprawę tego transferu i skoncentrować się na ofensywie w sprawie Robbena.

Bert van Marwijk, szkoleniowiec holenderskiej drużyny, stwierdził: - Nie chcemy sprzedawać Roystona, ale nie unikniemy tego, jeśli na stole pojawi się dobra oferta. To będzie dla nas bardzo trudne. Jeśli ostatecznie dojdzie do transferu, bylibyśmy zachwyceni, gdy piłkarz mógł pograć u nas jeszcze przez rok na wypożyczeniu.

Z kolei Bernd Schuster ceni w Drenthe przede wszystkim jego uniwersalność. Niemiecki szkoleniowiec powierzyłby Holendrowi pozycję na lewej obronie, która w nadchodzącym sezonie będzie najwyraźniej należała do młodych gniewnych - póki co, w drużynie znajduje się dwóch piłkarzy mogących grać na tej pozycji, są to oczywiście Marcelo i Miguel Torres. W razie potrzeby Drenthe mógłby też zagrać jako lewoskrzydłowy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (41)

REKLAMA