REKLAMA
REKLAMA

Rezerwowi wykonali zadanie

W 18. kolejce Ligi Endesa Real Madryt wysoko pokonał Saragossę. Świetnie spisali się zawodnicy z ławki, którzy w tym spotkaniu zdobyli aż 65 punktów. Bardzo dobry występ zaliczył Gabriele Procida.
REKLAMA
REKLAMA
Rezerwowi wykonali zadanie
Mario Hezonja. (fot. Getty Images)

Real Madryt pewnie pokonał Saragossę na początek rundy rewanżowej w Lidze Endesa. Aragończycy byli w stanie stawiać czoła Królewskim tylko przez jedną połowę. W drugiej części różnica była wyraźna na korzyść drużyny Scariolo. Wszystko ułożyło się po myśli trenera, który poza kadrą zostawił Tavaresa i Lylesa, a w trakcie meczu mógł swobodnie rotować składem. Graczem meczu został Gabriele Procida.

REKLAMA
REKLAMA

Pierwsze minuty były dobre w szczególności w wykonaniu Łenia. Ukrainiec świetnie spisywał się w obronie. Królewscy zyskali pierwszą przewagę, ale Saragossa szybko odpowiedziała. Wykorzystywała bardzo dobrą skuteczność na obwodzie, podczas gdy gospodarze zaliczyli przestój w ofensywie. Aragończycy częściej sięgali po faule i było to z korzyścią dla nich. Ich prowadzenie zneutralizował Okeke, który po wejściu z ławki poderwał drużynę celnymi „trójkami”. Mimo wszystko to goście byli minimalnie lepsi w pierwszej kwarcie (21:22).

Na początku drugiej części doszło do wymiany ciosów. Saragossa zdobywała punkty, a Real Madryt doprowadzał do wyrównania. Różnicę na korzyść Królewskich zrobił Procida. Włoch również imponował skutecznością na obwodzie. To przyśpieszenie w ataku nie pozwoliło zgubić Saragossy, która trzymała się za plecami Królewskich. Dbali o to Yusta czy Koumadje. Mecz był bardzo widowiskowy, bo wiele akcji kończyło się punktami. Real Madryt schodził na przerwę z czterema oczkami zapasu (45:41).

Po zmianie stron przez moment Królewscy nie potrafili się wstrzelić, ale później wyraźnie było widać, że Saragossa nie jest w stanie dłużej wytrzymywać tempa Realu Madryt. Gospodarze poprawili się również w defensywie, co mogło być owocem pewnych korekt dokonanych przez Scariolo w przerwie. Królewscy zmuszali rywali do błędów. Saragossa nie trafiała z dystansu i po raz pierwszy w tym spotkaniu różnica punktowa stała się dwucyfrowa (65:55).

REKLAMA
REKLAMA

Ostatnia kwarta rozpoczęła się od koncertu Gabriele Procidy. Włoch poprawił swój status w drużynie w tym sezonie, a takimi występami wykonuje kolejne kroki, zyskując coraz większe uznanie w oczach Scariolo. Jego popisy rozstrzygnęły tę rywalizację, ponieważ Saragossa nie miała ani sił, ani możliwości, żeby się podnieść. Ostatnie minuty były wobec tego całkiem spokojne i Madrytczycy dopisali do dorobku kolejne zwycięstwo.

99 – Real Madryt (21+24+20+34): Abalde (0), Campazzo (9), Hezonja (6), Deck (4), Łeń (15), Krämer (10), Okeke (10), Procida (18), Almansa (4), Garuba (0), Llull (15), Feliz (8).

78 – Saragossa (22+19+14+23): Robinson (19), Spissu (0), Yusta (10), González (10), Koumadje (12), Lukić (-), Fernández (2), Richardson (4), Rodríguez (6), Alías (-), Stephens (6), Traoré (9).

Statystyki

Wynik dwumeczu: Real Madryt 194:161 Saragossa

Poza kadrą znaleźli się:

  • Théo Maledon – kontuzja mięśnia przywodziciela długiego prawej nogi.
  • Edy Tavares – decyzja trenera.
  • Trey Lyles – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Okeke i Deck).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA