AS: Real Madryt nie dokona zimą żadnego transferu
Ostatni raz Królewscy działali zimą aż 7 lat temu. Teraz nie ruszyli na rynek pomimo wielkiej krytyki i zmiany trenera.
Skład Realu Madryt na mecz z Benficą. (fot. Getty Images)
José Félix Díaz z Asa ogłasza: dotkliwa porażka Realu Madryt z Benficą nie przyniesie większych konsekwencji poza złością, jaką mogła wywołać wśród kibiców i działaczy. Dziennikarz podkreśla, że chodzi tu też o możliwość sprowadzenia jakiegoś piłkarza przed zamknięciem okna transferowego w najbliższy poniedziałek o północy. Hiszpan informuje: nie ma takiej opcji. Drzwi do transferów pozostają w Realu Madryt całkowicie zamknięte od sierpnia ubiegłego roku i tak pozostanie aż do letniego okresu transferowego. Nic nie zmienia nastawienia Królewskich, by zmienić wcześniej ustalone plany. Klub nadal wskazuje, że kadra jest wystarczająco silna, aby walczyć o dwa pozostające jej tytuły.
Tradycyjnie w ostatnich dniach w biurach w Valdebebas znacząco wzrosła liczba składanych ofert. Pojawiły się nazwiska piłkarzy wszelkiego rodzaju i profilu, ale ani słaby wynik osiągnięty w Lidze Mistrzów, ani konieczność gry w play-offach o awans do 1/8 finału, ani kibicowskie i medialne apele o wzmocnienie kadry nie skłoniły działaczy do zmiany zdania. Real nadal przekazuje, że zespół dysponuje wystarczającą jakością i liczebnością, by sprostać wyzwaniom pozostałym w obecnym sezonie. O ile przy innych okazjach z Valdebebas wysyłano komunikat, że dopóki okno transferowe jest otwarte, istnieje możliwość skorzystania z rynku, o tyle teraz odpowiedź jest jednoznaczna: „To nie jest nasz rynek”. Od momentu sprowadzenia Brahima w styczniu 2019 roku nie dokonano żadnego zimowego transferu do pierwszej drużyny Królewskich.
Oczywiście głównym zarządzającym w Realu Madryt nie spodobał się ani obraz drużyny, ani gra zaprezentowana przez podopiecznych Álvaro Arbeloi przeciwko Benfice. Uznają ten mecz za krok wstecz i rozczarowanie, ale nawet to nie oznacza uruchomienia mechanizmu mającego na celu wzmocnienie pierwszej drużyny Realu Madryt. Bardzo liczono na wykorzystanie lutego do intensywnej pracy i podejścia do decydujących faz Ligi Mistrzów z pewną przewagą fizyczną, jednak rzeczywistość jest taka, że Real Madryt ponownie stanie przed rywalizacją „być albo nie być” w play-offach najważniejszych klubowych rozgrywek na kontynencie.
José Félix Díaz na koniec podkreśla jednak: przesądzone wydaje się za to, że Real Madryt czeka intensywne lato pod względem transferów przychodzących i odchodzących. Na określenie konkretnych celów jest jeszcze oczywiście za wcześnie, ale główne dyskusje dotyczą środka obrony oraz pozycji środkowego pomocnika. Trwają analizy przed podjęciem decyzji, które zaczną zapadać od marca.
Z kolei Arbeloa ma teraz przed sobą cztery miesiące, by udowodnić, czy może pozostać na stanowisku trenera Realu Madryt. Zaufanie klubu do Hiszpana jest pełne i w związku z tym na dzisiaj nie podjęto żadnych ruchów dotyczących przyszłości ławki trenerskiej, ponieważ Królewscy wierzą, że projekt prowadzony przez wychowanka Realu Madryt może stać się rzeczywistością.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze