Najtrudniejsza remontada Carvajala
Dani Carvajal pojawia się w kadrze meczowej od 4 stycznia, jednak przez ten czas rozegrał tylko 27 minut. W perspektywie kolejnych miesięcy koniec kontraktu i mundial.
Dani Carvajal. (fot. Getty Images)
4 stycznia Real Madryt pokonał w efektownym stylu Betis na Bernabéu 4:1. Jedną z najlepszych wiadomości dla drużyny prowadzonej wówczas przez Xabiego Alonso, poza trzema golami Gonzalo, była obecność Daniego Carvajala, który znalazł się wśród zawodników powołanych na to spotkanie.
Królewscy rozpoczynali sezon od powrotu kapitana. Długi okres absencji po zerwaniu więzadła krzyżowego na początku października 2024 roku był już za nim. Po przejściu przez pustynię długich miesięcy Carvajal wchodził w sezon z odczuciem, że najgorsze ma już za sobą i będzie w pełni dyspozycyjny. Wszystko runęło runęło jednak podczas Klasyku. W zwycięskim meczu z Barceloną Dani wszedł na ostatnie dwadzieścia minut. Następnego dnia klub poinformował, że jego kapitan musi ponownie przejść operację. „Po badaniach przeprowadzonych u naszego kapitana Daniego Carvajala przez Sztab Medyczny Realu Madryt zdiagnozowano obecność wolnego ciała stawowego w prawym kolanie. Carvajal zostanie poddany artroskopii”, przekazano w komunikacie opublikowanym 27 października.
Jak zauważa Miguel Ángel Lara z dziennika MARCA, od tamtej pory minęły już trzy miesiące, a Carvajal wciąż nie wrócił do pełnej dynamiki zespołu, dlatego Arbeloa nie może liczyć na niego w takim stopniu, jak na pozostałych. Od kiedy Hiszpan znalazł się w kadrze na Betis, Los Blancos rozegrali trzy spotkania ligowe, dwa w Superpucharze Hiszpanii oraz po jednym w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. Na 630 możliwych minut kapitan rozegrał tylko 13 z Albacete i 14 z Monaco.
Kluczowe miesiące
Wciąż daleki od formy, jakiej wymaga Real, zwłaszcza że pozycja prawego obrońcy kuleje zarówno z powodu kontuzji, jak i dotychczasowej dyspozcji Trenta Alexandra-Arnolda, Carvajal wkracza w kluczowy etap swojej kariery. Na horyzoncie pojawiają się koniec kontraktu oraz mundial.
Przypadek Carvajala nie jest dla Realu jak każdy inny. To legenda, jeden z zawodników, którzy zdobyli sześć Pucharów Europy, więcej niż ktokolwiek inny. Przed nim miesiące bez wytchnienia, w których każdy mecz będzie jak finał. Wyzwanie wydaje się jeszcze większe, jeśli dodamy do tego fakt, że niedawno piłkarz skończył 34 lata. Przed Carvajalem jedna z najtrudniejszych remontad i walka z ograniczeniami własnego ciała.
Przy ofertach z Kataru i Arabii Saudyjskiej na stole, marzeniem Carvajala jest pożegnanie się z reprezentacją na mundialu, twierdzi Miguel Ángel Lara. Byłby to jego trzeci turniej tej rangi, choć ani w Rosji, ani w Katarze nie mógł cieszyć się nimi w pełni zdrowia, w przeciwieństwie do EURO 2024, które zakończył jako mistrz. Podobnie jak Rodri, Carvajal jest kluczową postacią w koncepcji Luisa de la Fuente, jednak nie może liczyć na specjalne traktowanie i miejsce za zasługi.
We wrześniu, gdy obaj zawodnicy wrócili do gry, selekcjoner powołał ich do kadry. Jednak ze względu na kłopoty zdrowotne nie wrócili do niej później. Carvajal zagrał jedynie 28 minut w meczu z Bułgarią. Trzy dni później, mimo efektownej wygranej z Turcją 6:0, nie pojawił się ani na minutę.
Na pozycji, na której w Hiszpanie nie narzekają na nadmiar bogactwa, odzyskanie Carvajala było priorytetem w perspektywie Mistrzostw Świata. Jednak mijają miesiące, a Dani z różnych względów nie potrafi wrócić do najwyższej dyspozycji, dlatego De la Fuente zaczyna rozważać możliwe opcje. Na dziś prawym obrońcą La Selección jest Pedro Porro, którego forma zwyżkuje. Za jego plecami znajduje się Marcos Llorente, a ze szczególną uwagą obserwwowany jest Álex Jiménez.
Miguel Ángel Lara kończy stwierdzieniem, że z takimi widokami Carvajal wchodzi w decydującą fazę sezonu. Obecnie wokół defensora jest więcej pytań niż odpowiedzi, jednak 34-latek to żywa legenda Realu Madryt i reprezentacji, która dalej pragnie pisać swoją historię.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze