Tebas: Zostanie prezesem Realu? Nie, nie mam na to wieku i chęci
Javier Tebas spotkał się z dziennikarzami podczas gali Stowrzyszenia Madryckiej Prasy Sportowej. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezesa La Ligi na tematy bieżące.
Javier Tebas. (fot. Getty Images)
– Przecieki na Camp Nou podczas ostatniego meczu? To stadion, który nie jest skończony, jest w trakcie przebudowy. Myślę, że kiedy coś jest w połowie, to takie rzeczy mogą się zdarzyć. Będzie można to ocenić, kiedy prace zostaną zakończone. Trzeba to zrozumieć.
– Mecz w Miami? Będziemy dalej pracować, abyśmy mogli to zorganizować w pewnym momencie.
– Kogo popieram w wyborach na prezesa Barcelony? Nie znam nawet oficjalnych kandydatów, niczego, ale nikogo nie popieram. To sprawa Barcelony.
– Stadiony Rayo i Barçy pokazują obraz La Ligi? To są dwie kwestie, których nie można porównywać. Jeśli chodzi o stadion Rayo, to sam prezes Rayo mówi, że nie nadaje się on do użytku i tak właśnie jest. Mówimy o tym od lat. W przypadku Barcelony mamy do czynienia ze stadionem w trakcie przebudowy i takie rzeczy zwykle się zdarzają. Gdyby był już ukończony, wtedy moglibyśmy o tym rozmawiać. Ale skoro wszyscy wiedzą, że to stadion w przebudowie i że jest to jeden z najlepszych stadionów na świecie, to takie sytuacje mogą się zdarzyć.
– Presa [prezes Rayo - dop. red.] mówi, że trzeba zmienić miejsce stadionu? Ja twierdzę, że ten stadion nie nadaje się do gry. A dalej to już jest sprawa klubu, nie wchodzę w tę kwestię.
– Czy pozew przeciwko piłkarzom to forma wywarcia presja? On [David Aganzo, prezes Stowarzyszenia Hiszpańskich Piłkarzy – dop. red.] wie, że to nie jest żadna presja, ani nic podobnego. Mieliśmy do czynienia z przerwą w grze i w tej sprawie istnieją jasne przepisy. Absolutnie nie jest to żadna forma wywarcia presja ani nic w tym rodzaju. Kiedy dochodzi do takich sytuacji i nie możemy się porozumieć, niech zdecyduje strona trzecia. Proszę zauważyć, że pójście do sądu jest oznaką cywilizowanego postępowania. Gry ludzie nie mogą dojść do porozumienia, kierują sprawę do sądu.
– Mówię tak, a sam narzekałem, kiedy pozywał mnie Real? Nie narzekam, że wszystko trafia do sądu, po prostu podaję obiektywny fakt, że jest ponad 100 pozwów i niech ludzie ocenią, czy to normalne, aby w związku z regulaminem audiowizualnym było ich aż 100. To jest prawo, które przysługuje obywatelom. Zawsze to powtarzałem. Przypominam sobie sprawę Elche, kiedy spadło z ligi, sprawę Murcii… Kiedy przychodzi do mnie klub i mówi: „Nie zgadzam się z tym, pójdę do sądu”, to ja zachęcam go, żeby bronił swoich racji i poszedł do sądu. W żadnym wypadku nie narzekałem, podaję tylko obiektywny fakt. Narzekam dopiero wtedy, gdy składają przeciwko mnie pozew, który zostaje umorzony, a następnie kierują przeciwko mnie cztery skargi do Wyższej Rady Sporty z jedynym celem zniszczenia mnie, jak mówi prezes Pérez w wielu miejscach.
– Czy boję się lutego i postanowienia Trybunału Administracyjnego ds. Sportu, które odsunie mnie ze stanowiska prezsa La Ligi? Nie. Wiecie więcej ode mnie, czy to ma zostać rozstrzygnięte w lutym. Jak mówi Galán w wiadomościach, które wam wysyła, przywiązujecie zbyt dużą wagę do opinii wielu osób. Niech Galán robi, co chce. Ma prawo robić to, co uzna za stosowne, a inni mają prawo zwracać na to uwagę lub nie. Nie poświęcam Galánowi zbyt wiele czasu.
– Czy Real Madryt zmieni model właścicielski? To decyzja Realu Madryt i jego socios, w którą nie mogę się wtrącać. Nie mam też żadnych danych, nie ma zbyt wielu informacji. Nie ma ich wystarczająćo dużo, by można było sobie wyrobić ugruntowaną opinię.
– Okrzyki na Bernabéu domagające się dymisji Florentino? Słyszę, jak wielu ludzi na wielu stadionach protestuje przeciwko prezesom. Tak się dzieje, kiedy ktoś jest wkurzony.
– Czy sąd przyzna mi rację w sprawie pozwu przeciwko piłkarzom? Wnieśliśmy sprawę do sądu, wierząc, że przyzna nam rację. Stowrzyszenie Hiszańskich Piłkarzy twierdzi, że nie. To naprawdę nie ma większego znaczenia.
– Czy chciałbym pewnego dnia zostać prezesem Realu Madryt? Nie, nie. Nie mam na to wieku, ani chęci. La Liga w zupełności mi wystarcza.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze