PSG nie będzie już na siłę zatrzymywać piłkarzy
Paryżanie nie będą już przepłacać pensji, by przedłużać umowy lub sprowadzać piłkarzy. Przedłużenie kontraktu Dembélé może utknąć w martwym punkcie przez kwestie finansowe.
Nasser Al-Khelaïfi. (fot. Getty Images)
PSG zdecydowało się porzucić sposób działania, z którego przez lata korzystało, by ściągać do kadry największe gwiazdy – model, którego ostatnim rozdziałem była historia Kyliana Mbappé. Paryżanie uwodzili piłkarzy gigantycznymi, niemal bajkowymi pensjami, nieosiągalnymi dla większości klubów, ale pieniądze nie przełożyły się na gwarancję sukcesu. Od chwili, gdy do klubu trafił Luis Enrique, a projekt przeszedł pełną przebudowę, układ sił zmienił się diametralnie, opisuje dziennik AS.
Obecny mistrz Europy ma dziś jasną zasadę: kto nie chce grać w PSG, nie będzie zatrzymywany na siłę. Przedłużenie kontraktu Mbappé w 2022 roku odbiło się wewnątrz klubu szerokim echem i doprowadziło do poważnych napięć, na tyle dużych, że projekt zapoczątkowany przez Katar w 2011 roku zaczął się chwiać. Nie oznacza to jednak, że winę ponosił sam Mbappé. Problem leżał raczej w podejściu władz: w przekonaniu, że każdą operację da się domknąć, dorzucając kolejne, ogromne pieniądze.
PSG bez wątpienia stało się najsilniejszą drużyną we Francji, lecz po drodze kilka wersji tego projektu rozsypało się w pył. Część zawodników czuła się zbyt komfortowo, a życie w Paryżu toczyło się według rytmu kontraktów i przelewów. W 2023 roku Al-Khelaïfi postanowił odwrócić tę logikę. Koniec z kupowaniem gwiazd, koniec z pobłażaniem dyscyplinie. Do wprowadzenia zmian zatrudnił Luisa Enrique, który wywrócił ostatnie lata klubu do góry nogami, przypomina AS.
Tam, gdzie wcześniej dominowały niebotyczne pensje, dziś negocjacje wyglądają inaczej i mają kilka wariantów. W umowach pojawiają się zapisy, w których wynagrodzenie rośnie wraz z liczbą rozegranych meczów i poziomem sportowym. Kto nie akceptuje takich warunków, nie zostaje w klubie. Właśnie w ten sposób doszło w 2023 roku do odejścia Verrattiego, podobnie jak Neymara, którzy otrzymywali bardzo wysokie pensje.
Najświeższym przykładem stała się sprawa Donnarummy. Wydawało się, że Włoch jest niemal pewniakiem do przedłużenia kontraktu. Po poprzednim sezonie uchodził za najlepszego bramkarza w Europie, ale oczekiwania jego agentów nie przystawały do propozycji PSG. Luis Enrique nie wahał się i jeszcze przed sierpniowym Superpucharem Europy skreślił golkipera, co przyspieszyło jego przeprowadzkę do Manchesteru City. Donnarumma zażądał wynagrodzenia, które nie mieściło się w nowej polityce triumfatora Ligi Mistrzów, zauważa AS.
Właśnie dlatego jednym z najbliższych tematów, z którymi musi zmierzyć się Paris Saint-Germain, są rozmowy o nowej umowie Ousmane’a Dembélé. Francuz to aktualny zdobywca Złotej Piłki i – podobnie jak w przypadku Donnarummy – trudno zrozumieć zeszłoroczny triumf w Lidze Mistrzów bez jego wkładu. W październiku, tuż po tym, jak został ogłoszony najlepszym piłkarzem świata, jego agenci zażądali podwyżki. PSG odmówiło: klub chce rozmawiać bezpośrednio z zawodnikiem, ale nie zamierza zwiększać obecnej sumy wynagrodzeń w drużynie.
Sam Al-Khelaïfi był w tym tygodniu wyjątkowo stanowczy w rozmowie z CANAL+ France: „Kocham Dembélé, ale mamy limit płac, którego trzeba przestrzegać”. To zdanie nie padło przypadkiem. Paryżanie chcą poprawić warunki kontraktowe piłkarza, ale nie zrobią niczego ponad miarę. Jeśli atakujący nie zaakceptuje propozycji PSG – pensji, która może rosnąć wraz z liczbą występów i jakością gry – strony nie dojdą do porozumienia. Klub odrobił lekcję: „formuła Mbappé”, czyli zatrzymywanie gwiazdy poprzez wręczenie jej czeku in blanco, to już przeszłość, podsumowuje AS.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze