Advertisement
Menu

Koszykarze nie zwalniają i wskakują na podium

W 24. kolejce Euroligi Real Madryt pokonał Monaco. Odrobił przy tym straty z pierwszego spotkania i przedłużył passę zwycięstw.

Foto: Koszykarze nie zwalniają i wskakują na podium
Trey Lyles. (fot. Getty Images)

Koszykarze Realu Madryt kontynuują znakomitą passę. Wygrali do tej pory wszystkie mecze rewanżowe w Eurolidze. Dzisiaj pokonali Monaco, odrabiając straty z pierwszego spotkania i, przynajmniej do jutra, awansowali na drugie miejsce w tabeli. Królewscy imponują formą w ostatnich dniach, mimo że mierzyli się z bardzo wymagającymi rywalami. Dzisiaj znakomicie się zaprezentowali w pierwszej połowie. Po zmianie stron trochę spuścili z tonu, ale to wystarczyło, żeby dowieźć wygraną do końca. Graczem spotkania został Campazzo, który zakończył rywalizację z double-double.

Real Madryt bardzo dobrze rozpoczął to spotkanie. Szybko zapisał na koncie serię 10:0, bardzo dobrze prezentując się na obwodzie. Doszła do tego znakomita postawa w obronie i na wczesnym etapie tego pojedynku przewaga stała się dwucyfrowa. Monaco miało ogromne problemy, żeby oddać rzut z czystej pozycji, stąd tak słaby dorobek punktowy gości po dziesięciu minutach (23:13).

W drugiej części Madrytczycy już tak dobrze nie rzucali z dystansu, lecz nie przeszkodziło im to w nabraniu tempa. Wejścia pod kosz rozrywały defensywę rywali. Świetnie funkcjonowało rozgrywanie piłki, a defensywa dalej była murem dla Monaco. Kibice oglądali prawdziwy koncert, i to na tle bardzo mocnego rywala. Goście byli bezradni i w połowie meczu różnica była ogromna (54:31).

Po zmianie stron przez kilka minut wszystko było bez zmian. Pogorszyła się skuteczność Królewskich, ale przewaga utrzymywała się na równym poziomie. Widać było, że drużyna trochę odpuściła. Mogło to oczywiście wynikać ze zmęczenia i grania co dwa dni. Energia włożona w pierwszej połowie też była duża. Monaco starało się to wykorzystać i odrobiło kilka punktów (71:53).

W ostatniej kwarcie goście na moment uwierzyli w odrobienie strat. Bardzo dobrze rozpoczęli pościg i zredukowali stratę do dziewięciu oczek. Królewscy jednak szybko odparli tę próbę, ponownie oddalając się od rywali. Od tego momentu nie było już wielkich emocji i Madrytczycy dopisali na konto kolejne bardzo ważne zwycięstwo.

90 – Real Madryt (23+31+17+19): Abalde (8), Campazzo (17), Okeke (3), Hezonja (12), Tavares (13), Lyles (20), Maledon (0), Deck (0), Garuba (11), Llull (2), Feliz (2), Łeń (2).

78 – AS Monaco (13+18+22+25): Okobo (7), Theis (12), Diallo (4), Mirotić (15), James (17), Blossomgame (5), Michineau (0), Hayes (0), Tarpey (4), Begarin (-), Nedović (2), Strazel (12).

Statystyki

Poza kadrą znaleźli się:

  • Gabriele Procida – decyzja trenera
  • Izan Almansa – decyzja trenera
  • David Krämer – decyzja trenera

Wynik dwumeczu: Real Madryt 185:178 AS Monaco

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!