El País: Z Monaco wykonano najwięcej pressów od września 2019 roku
David Álvarez z El País często zagłębia się w taktyczne aspekty gry Królewskich. Teraz podaje, że w meczu z Monaco drużyna wykonała 258 pressingów, co jest najlepszym wynikiem od ponad 6 lat.
Ustawienie Królewskich w meczu z Monaco. (fot. X)
W 65. minucie wtorkowego meczu na Bernabéu wydarzyło się coś niezwykłego. Kylian Mbappé stracił piłkę na skraju pola karnego rywali, a Monaco ruszyło z kontrą. Napastnik Realu Madryt to zauważył i rzucił się w szaloną pogoń. Aż do pola karnego Thibaut Courtois, gdzie dziewięć sekund po starcie na wysokości punktu rzutu karnego przeszkodził w dośrodkowaniu Coulibaly’ego, który szukał Akliouche’a. Real prowadził 5:0, a Mbappé właśnie wykonał niemal 80-metrowy sprint do obrony. Na Bernabéu wybuchły oklaski.
W poprzednim meczu trybuny głośno narzekały, a nawet były okrutne wobec Viníciusa. Wygwizdały swoich piłkarzy z wielu powodów, ale jednym z nich bez wątpienia było oszczędzanie się w wysiłkach defensywnych. Długi bieg Mbappé, tak rzucający się w oczy, nie był odosobnionym epizodem w tym spotkaniu z Monaco.
W ciągu ostatnich siedmiu lat Real nigdy nie pressował tak intensywnie w Lidze Mistrzów, czyli tam, gdzie przykłada się do tego najbardziej. Hudlstatsbomb zarejestrował 258 pressów przeciwko Monaco. Bez tych danych na stole w sali prasowej Álvaro Arbeloa dostrzegł w postawie drużyny dużą część klucza do pojednania zespołu ze stadionem. Powiedział, że jego piłkarze zrozumieli, iż „Real Madryt to coś więcej niż styl czy założenia taktyczne – to przede wszystkim pasja, charakter, mentalność, ambicja i wysiłek”.
W archiwach firmy zajmującej się statystykami znajduje się tylko jeden mecz Realu Madryt z większym wysiłkiem w tym zakresie. Było to jeszcze w starej fazie grupowej, we wrześniu 2019 roku, na Parc des Princes. Tamtego wieczoru z Zinédine'em Zidane'em na ławce wykonywano pressing 297 razy, z Benzemą, Bale’em, Hazardem i Jamesem Rodríguezem na boisku. Wtedy Real przegrał 0:3. Wtorkowy wynik jest szczególnie godny uwagi ze względu na okoliczności spotkania. Real prowadził już 2:0 przed upływem pół godziny gry. W Paryżu natomiast już w 21. minucie przegrywał 0:2.
Istnieje jeszcze jeden precedens meczu z 297 pressami Realu, choć obejmuje on dogrywkę, co obniża wynik przeliczony na 90 minut do 222. 17 kwietnia 2024 roku, pod wodzą Carlo Ancelottiego, drużyna utrzymała do granic możliwości remis 1:1 w rewanżowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem City, czyli pamiętnym spotkaniu, które prowadziło do 15. Pucharu Europy zdobytego kilka tygodni później na Wembley. Wysiłek graniczny w sytuacji granicznej.
Największe zaangażowanie defensywne piłkarzy Realu pod wodzą Xabiego Alonso miało miejsce w ostatnim meczu 2025 roku na Bernabéu, gdy trener od tygodni balansował na krawędzi zwolnienia. Tego dnia przeciwko Sevilli pressowali 216 razy. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej niemal sięgnęli dna, notując drugi najsłabszy pressing pod wodzą Baska: 95 pressów w porażce z Celtą (0:2), która wywołała gwizdy Bernabéu oraz nadzwyczajne spotkanie klubowych władz w sprawie ewentualnego zwolnienia trenera już w tamtym momencie. Wtedy stwierdzono, że szkoleniowiec stracił kontrolę nad szatnią.
Skargi stadionu i ruchy władz doprowadziły do pewnego odbicia w trzech kolejnych meczach przed świętami, nie licząc spotkania Pucharu Króla z Talaverą de la Reina, zespołem z trzeciej ligi: 186 pressów przeciwko Manchesterowi City, 176 przeciwko Alavés i 216 przeciwko Sevilli. Wszystkie występy były powyżej średnich: 163 w Lidze Mistrzów i 147 w lidze, w tym drugim przypadku najniższej wartości w całych rozgrywkach. I tak aż do transformacji przeciwko Monaco, w trzecim meczu Álvaro Arbeloi na ławce trenerskiej i po gigantycznej reprymendzie Bernabéu trzy dni wcześniej. Nowy trener przypisał zwycięstwo 6:1 swoim piłkarzom: „To zwycięstwo piłkarzy: ich talentu, chęci, wysiłku, nastawienia i mentalności. To należy do chłopaków. Dla mnie to bardzo jasne”.
Courtois dodał, że plan pochodził od trenera: „To jest coś, do czego dążymy, do tego pressingu po stracie. To jest coś, czego chce trener. Środkowi obrońcy i wszyscy inni muszą iść za resztą i jeśli jest taka potrzeba, to nawet do pola karnego rywala. Musimy być też blisko ich pierwszego napastnika, musimy być do niego przyklejeni, żeby przeciwnicy nie mogli się rozpędzić. Jeśli to robimy, wtedy można zdobywać kolejne gole”.
Tchouaméni również podkreślił wysiłek zespołowy: „Pressowaliśmy jak drużyna, wszyscy, napastnicy, pomocnicy, obrońcy. Zagraliśmy dobry mecz, zdobyliśmy trzy punkty, to bardzo ważne. Teraz musimy to utrzymać dalej”. Dziewięciu zawodników zanotowało ponad 15 pressów. Mastantuono był najbardziej aktywny, wykonując ich 36, co stanowi jego rekord w Realu. Było to drugie spotkanie z największą liczbą pressów Gülera od momentu transferu (26), siódme Bellinghama (35) i trzecie Mbappé (18), z czego jednym była 80-metrowa pogoń w tył po stracie piłki.
Na portalu X dziennikarz dołączył grafikę ze średnim ustawieniem zespołu [na zdjęciu głównym artykułu], podkreślając, że Arbeloa z piłką szukał ustawienia 3-4-3 dzięki mobilności Federico Valverde i Eduardo Camavingi.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze