Klopp: Real? Mam absolutny spokój w kwestii tego, gdzie jestem i nie chcę być gdzieś indziej
Jürgen Klopp udzielił wywiadu The Athletic o swoim pierwszym roku pracy w Red Bullu jako Head of Global Soccer. Przedstawiamy wypowiedzi byłego trenera Liverpoolu, który stale łączony jest z Realem Madryt.
Jürgen Klopp. (fot. Getty Images)
– Kiedy zaczynałem tę pracę, to tak naprawdę nikt nie miał pojęcia, jak to będzie wyglądać. Dla mnie było tak samo. Jestem Jürgen Klopp, ale szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, co to właściwie znaczy. Jako trener piłkarski wiedziałem dokładnie, ale co to oznaczało dla reszty mojego życia? Jestem dość pewien, że wiele osób myślało: chce mieć łatwe życie, już nie trenować, chce trochę podróżować, coś takiego, ale znam siebie na tyle dobrze, by wiedzieć, że nie byłbym w ten sposób szczęśliwy.
– Ostatnio usłyszałem, że jestem grabarzem trenerów, ale to ostatni tytuł, jaki kiedykolwiek chciałbym mieć. Mam rolę doradczą, ale z realną władzą. Nie jestem jednak osobą, która strzela z dystansu. To oznacza, że słucham i w dużej mierze polegam na ludziach w klubach. W pewnych momentach uspokajam sytuację, a w innych podejmuję decyzje. Pierwsze pół roku podróżowałem, by poznać ludzi, z którymi pracuję.
– Wszyscy możemy się zgodzić, że trener jest niezwykle ważną postacią w konkretnym klubie. W ciągu najbliższych dwóch lat prawdopodobnie będziemy potrzebować czterech, pięciu, a nawet sześciu nowych trenerów w klubach, w które jesteśmy zaangażowani. Nie dlatego, że zamierzamy wszystkich zwalniać, ale dlatego, że jeśli będą osiągać wyniki ponad oczekiwania, to odejdą gdzieś indziej. Nie jesteśmy bowiem tym najlepszym poziomem w piłce nożnej. Dlatego prowadzimy skauting trenerów na całym świecie. To dość nowe podejście, ale podobne do skautingu piłkarzy. To trudne, ponieważ trzeba wiedzieć o trenerze znacznie więcej niż tylko to, jak dobrze gra jego zespół i czy wypada efektownie na konferencjach prasowych. Ja chcę dawać szansę młodym. Najlepszy dyrektor sportowy w 2035 roku już gdzieś tam jest. Następni najlepsi trenerzy również już są. Mój Boże, jest w tym ogromny potencjał. Więc przyjdźcie tutaj i zróbmy kolejne kroki.
– Moim pomysłem wobec naszych trenerów jest być dla nich kimś, kogo ja sam nigdy nie miałem. Kimś, kogo tak naprawdę nikt w tej branży nie miał. Jako trener bardzo często siedziałem w swoim biurze zupełnie sam. Miałem asystentów, którzy z biegiem lat stali się przyjaciółmi, więc nigdy nie musiałem przechodzić przez trudne chwile całkowicie sam, ale podejmowanie decyzji zawsze oznacza samotność. Wiele osób udziela ci rad i ma świetne pomysły, ale podjęcie ostatecznej decyzji wcale nie jest takie proste. I to zawsze był problem. Dlatego teraz w momentach, gdy trenerzy czują się samotni, chcę być obok. Porozmawiajcie ze mną o tym. Nie będę oceniał. Trener musi być w klubie osobą, która zawsze zna odpowiedź. Chcę więc pomóc w znalezieniu tych odpowiedzi.
– Spekulacje o Realu Madryt? Wiem, że potrafię trenować drużynę piłkarską, ale to nie znaczy, że muszę robić to do ostatniego dnia mojego życia. Chciałem robić coś innego. Red Bull dał mi możliwość znalezienia roli, którą wspólnie definiowaliśmy krok po kroku. Jako człowiek jestem dziś w miejscu, w którym mam absolutny spokój w kwestii tego, gdzie jestem. Nie chcę być gdzieś indziej. Poznałem wielu ludzi, których wcześniej nie znałem. Byłem na wielu spotkaniach biznesowych i nauczyłem się słów, których wcześniej w ogóle nie znałem [śmiech]. To był dobry czas. To jeden rok, a pięć lat zdobytego doświadczenia.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze