Advertisement
Menu
/ Real Madrid Televisión

Arbeloa: Gwizdy osłabiają drużynę, osłabiają Real Madryt

Álvaro Arbeloa pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Monaco w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt dziennikarzami w Valdebebas.

Foto: Arbeloa: Gwizdy osłabiają drużynę, osłabiają Real Madryt
Álvaro Arbeloa na wczorajszej konferencji prasowej w sali prasowej w Valdebebas. (fot. Getty Images)

– Chciałbym przekazać moje najszczersze kondolencje wszystkim członkom rodzin i bliskim z tragicznego wypadku, który wczoraj miał miejsce w Kordobie. Jako Real Madryt wysyłamy im czułe wyrazy sympatii i całe nasze wsparcie – tak trener Realu Madryt rozpoczął swoją konferencję prasową.

[RMTV] Jutro drużyna rozgrywa ważny mecz z Monaco na Bernabéu. To ważne spotkanie, by umocnić się w pierwszej ósemce. Jak czuje się drużyna i czego oczekujesz od tego meczu?
Drużyna czuje się dobrze. Myślę, że ma duże chęci i jesteśmy nastawieni pozytywnie po sobotnim zwycięstwie. Skupiamy się już na tym meczu, wiedząc, że to dla nas bardzo ważne rozgrywki, że mamy dobrą sytuację i że jutrzejsza wygrana przybliżyłaby nas mocno do tego celu. Dlatego jesteśmy świadomi znaczenia tego starcia i chcemy pokazać to poprzez wielki mecz oraz podarowanie zwycięstwa naszym kibicom.

[Chiringuito] Dzisiaj przy wyjściu na trening złapaliśmy pańską rozmowę z Viníciusem [śmiech Arbeloi] o grzywnach i spóźnieniach. Może pan to jakoś skomentować?
Wy z Chiringuito to jesteście wszędzie [śmiech]. Cóż, wychodziliśmy z sesji wideo i musiało być tak, że wy wszyscy już czekaliście [na tarasie], a tutaj któryś się czesał, a inny to tutaj nawet psika się perfumami... I cóż, trzeba było po prostu wyjść szybciej [śmiech]. To po prostu zabawna anegdota, nic więcej.

[RTVE] Przed chwilą Mbappé powiedział tutaj, że nie należy gwizdać tylko na jednego zawodnika [Arbeloa kiwa twierdząco głową], odnosząc się do Viníciusa. Po tych słowach, jaka jest pańska opinia? I jak czuje się Vinícius po tych gwizdach?
Vini chce i ja też tego oczekuję, pragnę i chcę, by Bernabéu wspierało wszystkich swoich zawodników i oczywiście także Viníciusa. To chłopak, który od wielu lat pisze historię w Realu Madryt. Mówiłem o tym ostatnio. Dał nam dwie Ligi Mistrzów i dawał nam magiczne wieczory, nadzwyczajne. Myślę, że on potrzebuje Bernabéu, by dawać swoją najlepszą wersję. Bo to chłopak o ogromnym sercu. Jest bardzo emocjonalny, jak jego futbolu. Uważam, że on kocha ten herb i tych kibiców. Chce mieć ich obok siebie. Ja jako trener byłbym zachwycony, gdyby Bernabéu było jutro z nim i ze wszystkimi swoimi zawodnikami.

[Onda Cero] Jedną z debat w ostatnim roku i szczególnie w tym sezonie jest to, że Realowi brakuje rozgrywającego pomocnika i że z tą kadrą nie da się wygrać La Ligi ani Ligi Mistrzów. Też tak myślisz?
Myślę, że od pierwszego dnia mówiłem, że mam nadzwyczajną kadrę. Nadzwyczajną. Mam ogromne szczęście. Przez tych 6 dni z nimi na krótkim dystansie zobaczyłem, że są jeszcze lepsi niż myślałem. Przyszedłem tu, by walczyć o wszystkie tytuły. Obecnie są to La Liga i Liga Mistrzów. To nasze cele z zawodnikami. Będziemy walczyć o te dwa tytuły i zrobimy, co będzie trzeba, by o nie walczyć. Chcielibyśmy robić to z kibicami, bo wiemy, że bez nich nie mamy wielkich szans. Potrzebujemy ich u naszego boku, jak to działo się zawsze. Gdy Real wygrywał tytuły, to w dużej części dzięki dużej sile Bernabéu. Ono było ze swoimi zawodnikami i im pomagało. Wiele razy mówimy o magicznych remontadach Realu Madryt, ale gdy o to zapytasz jakiegokolwiek rywala, to mówi o atmosferze, jaką potrafi stworzyć Bernabéu. Tego właśnie chcemy i wiemy też, że to nasza praca, by przywrócić tę radość na Bernabéu i by ono dawało nam to wsparcie.

[MARCA] Co powinni jutro zrobić Vinícius i Bellingham, by ta relacja z Bernabéu jeszcze się nie pogorszyła?
[kiwa przecząco głową] Podobnie jak ostatnio: nie muszą robić nic innego ani nowego. W ostatnim meczu wyszli, chcieli piłkę, biegali, wykonywali wysiłek, mieli świetne nastawienie, przełamywali obronę. Myślę, że zaliczyli dobrą drugą połowę, która zbliża się do tego, co chcemy oglądać w drużynie. Cóż, to Vini i Jude, Vinícius i Bellingham, których chcemy oglądać. To na pewno dwóch z najlepszych zawodników na świecie. I powtarzam: myślę, że oni też potrzebują kibiców, by wyciągać z siebie swoje najlepsze wersje.

[Radio MARCA] Chcę zapytać o twoje słowa z soboty. Czy obawiasz się, że kibice, którzy stale pojawiają się na Bernabéu, nie przyjmą dobrze twoich słów o Florentino, że krytykowanie go oznacza, że nie lubi się Realu Madryt?
Popatrzmy... Powtórzę, co powiedziałem i zrobię to kolejny raz, a mówiłem o tym ostatnio trzy razy, ale może to wybrzmiało jasno. Ja jako wychowanek, piłkarz i szczególnie teraz trener bardzo szanuję opinie Bernabéu, kibiców i ich opinie. Niech wyrażają je, jak uważają za słuszne. Ja oczywiście uważam, że gwizdy osłabiają drużynę, osłabiają Real Madryt. Powiedziałem też ostatnio, że wiem, iż są kampanie w celu osłabienia Realu Madryt i przez kogo są organizowane. Mnie nie oszukają. I jak mówię kolejny raz, mam maksymalny szacunek i wdzięczność dla Bernabéu, bo wobec mnie zawsze zachowywało się wyjątkowo. Jestem pewny, że kibice chcą tego, co ja, czyli zdobywania przez jej drużynę tytułów.

[TNT Sports Brasil] Widzieliśmy, że Carlo Ancelotti oglądał z trybun mecz z Levante. Czy mogłeś z nim porozmawiać? Ile dla ciebie znaczy Ancelotti?
Nie, nie, wpisuję mu nieobecność! Nie przyszedł ani się zobaczyć, ani przywitać. Nie wiem, czy będzie tu jutro, ale jeśli będzie, to mam nadzieję, że zejdzie do nas i przyjdzie spotkać się ze swoimi piłkarzami. Ja jestem jednym z nich. Dla mnie to było szczęście móc być trenowanym przez trenera z największą liczbą trofeów w historii Realu Madryt, z największą liczbą Lig Mistrzów i jedynego szkoleniowca, który wygrał pięć wielkich lig. Nie trzeba też za rozmawiać o jego jakości jako trenera. Bardzo chciałbym go zobaczyć i mocno uściskać.

[AS] Co do Ancelottiego, on powiedział tu swego czasu, że albo piłkarze biegają, albo tworzą różnicę. W szkółce ty zawsze stawiałeś na pressing po stracie i nacisk na rywala. Przy tej kadrze, czy możesz utrzymać tę tożsamość? Czy bliżej ci do słów Carlo?
Myślę, że ten herb zawsze wymaga wysiłku. To właśnie widzę w moich zawodnikach. Mówiłem o tym nawet po środowym meczu, że chłopacy mieli nadzwyczajne nastawienie. Chcieli tego. Chcieli także przeciwko Levante. Widziałem zawodników, że naciskali, cofali się, gdy było trzeba, trzymali się razem, gryźli... Cóż, nie mam żadnej wątpliwości, że wysiłek to podstawa tego herbu i piłkarze o tym wiedzą. To widzę od kiedy przyszedłem. Spróbujemy być tą drużyną, która daje z siebie maksimum. Oczywiście każdy gracz ma swoje cechy i rolę, ale w Realu Madryt nikt się nie oszczędza i wysiłek to podstawa.

[ABC] W tych wystąpieniach twoich i Mbappé przesłanie jest jasne: chcecie wsparcia Bernabéu. [Arbeloa kiwa twierdząco głową] Nie chcecie też, by gwizdano tylko na pojedynczych piłkarzy czy nawet prezesa. Nie wiem, czy nie boicie się w środku, że ta obecna sytuacja doprowadzi do małego rozłamu w madridismo? Do stwierdzeń, że ktoś jest i ktoś nie jest madridistą? Nie boicie się tego rozłamu społecznego?
[kiwa przecząco głową] Nie, nie. Naprawdę widzę u was duże zmartwienie gwizdami [śmiech], ale ja wiem, jacy są kibice na Bernabéu, bo sam byłem jego częścią. I właśnie powiedziałem piłkarzom: jeśli kibice na Bernabéu są jacyś, to sprawiedliwi i teraz to my musimy zamienić te gwizdy w oklaski. Rozmawialiśmy o tym, że Bernabéu musi widzieć wysiłek i jakość zawodników. Musimy pokazywać grę Realu Madryt, która spodoba się publiczności. Nad tym pracujemy i wiemy, że kibice będą z nami. Nie mamy żadnej wątpliwości, że Bernabéu chce oglądać swój zespół, który będzie przekazywał kibicom emocje i pasję, którą oni czują do Realu Madryt. Jesteśmy tego bardzo świadomi i bardzo chcemy jutro rozegrać ten mecz. Naprawdę mamy drużynę, która chce przyjechać na Bernabéu i zagrać przed swoimi ludźmi. Niech nikt nie wątpi, że my jesteśmy pewni, iż Bernabéu będzie nas wspierać. Jesteśmy o tym przekonani i damy z siebie wszystko, co mamy najlepsze, by trzymać się razem i walczyć o dwa tytuły, jakie nam pozostają.

[El País] Dzisiaj i ostatnio mówił pan o kampaniach na Bernabéu. Mówi pan, że pana nie oszukają. Może pan trochę wytłumaczyć, do czego się pan odnosi, gdy mówi pan, że zna autorów i wie skąd się to bierze?
Cóż, wy jesteście dziennikarzami, a ja jestem trenerem Realu Madryt i bardzo skupiam się na meczu z Monaco. To rywal naprawdę zajmuje mój czas, a przede wszystkim moja drużyna i jej jak najlepsze przygotowanie, by jutro rozegrać wielki mecz i poprawiać się. Chcę, żeby piłkarze każdego dnia trochę lepiej rozumieli, czego od nich chcę. W to wkładam całą swoją energię i całą swoją ekscytację.

[dziennikarz z Brazylii] Przy tylu gwizdach na Viníciusa...
[śmiech]
Przepraszam, że pozostaję przy tej kwestii.
Spokojnie.
Czy wyjęcie go ze składu, wyjęcie go z widoku może być opcją, by mógł może odbudować się w głowie? I może zyskać wtedy trochę spokoju?
Zdjąć Viníciusa? [zdziwiony]
Może właśnie tak.
Posłuchaj... Ja nie wiem, czy to zostało jasno przedstawione. Vinícius będzie na boisku zawsze, gdy będzie do dyspozycji i będzie grać tak, jak potrafi to robić i robi. Myślę, że to absolutnie nadzwyczajny zawodnik. Wiele razy to powtarzałem. Nie wiem, ile jest już za nami konferencji prasowych... 4-5? Cóż, kilka. To fantastyczny piłkarz, nadzwyczajny zawodnik, do którego chcę dostarczać jak najwięcej piłek. Im więcej, tym lepiej, bo jest bardzo przełamujący. Jeśli jako trener Realu Madryt chcę mieć szansę na zdobywanie tytułów, potrzebuję Viníciusa. Potrzebuję go na boisku, a nie poza nim.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!