– Już w ciągu tygodnia komentowaliśmy, że ten mecz z Levante będzie bardzo skomplikowany ze względu na dymisję Xabiego Alonso, przybycie Arbeloi, porażce w Superpucharze, po odpadnięciu z Pucharu Króla... To była skomplikowana atmosfera, co do której było jasne, że taka będzie w tym spotkaniu. Myślę, że Bernabéu zareagowało. Widziałem Bernabéu żywe. Żywe! Które powiedziało „dość”. Nawet uważam, że to dobra wiadomość. Widziałem, że madridismo czuło się za wygodnie - przegrywali, ale nie było z tym żadnego problemu. Podobała mi się ta reakcja Bernabéu.
– Wydało mi się też jednak, że Bernabéu było niesprawiedliwe wobec Viníciusa. Tak uważam. Wygwizdywanie go przez cały mecz? Myślę, że to nie było potrzebne, z mojego punktu widzenia. To prawda, że Bernabéu przede wszystkim krytykuje Viníciusa i Bellinghama.
– Viníciusa za gesty w Klasyku i za śmiechy w Talaverze. A Bellinghama krytykuje się przede wszystkim przez media społecznościowe, w których pojawiły się zdjęcia jakoby rzekomo dużo wychodził w nocy. Ja patrzę na socjale w minimalnym stopniu, więc nie będę też w to wchodzić, ale stąd wzięła się fala przeciwko Bellinghamowi.
– Sprawa jest delikatna... Ty jako madridista, chcesz, żeby Vinícius został czy odszedł? Żeby odszedł już teraz, żeby odszedł w czerwcu czy może w przyszłym roku? Ale jeśli chcesz też, żeby Vinícius pomógł ci wygrać Ligę Mistrzów, to trzeba będzie go również wspierać. Trzeba będzie go wtedy wspierać. Wczoraj widzieliśmy Viníciusa załamanego i dobitego.
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się