Advertisement
Menu
/ marca.com

Dobre decyzje Arbeloi

Dziennik MARCA opisuje, że Arbeloa zmienił oblicze sobotniego starcia z Levante, wprowadzając w drugiej połowie na plac gry Gülera, Mastantuono i Ceballosa. Trener zmodyfikował środek pola, który wcześniej nie był w stanie zarządzać grą.

Foto: Dobre decyzje Arbeloi
Álvaro Arbeloa. (fot. Getty Images)

Jednym z (wielu) problemów Realu Madryt w tym burzliwym sezonie jest niezdolność do kontrolowania meczów ze środka pola. W ostatnich spotkaniach, jeszcze pod wodzą Xabiego Alonso, w środku oglądaliśmy duet pivotów Tchouaméni–Camavinga i Bellinghama, który w teorii odpowiadał za zadania bardziej kreatywne. Z powodu licznych absencji Valverde był niemal zawsze ustawiany na prawej stronie obrony. Taka konfiguracja drugiej linii praktycznie nigdy nie potrafiła wygrać rywalizacji w najważniejszej strefie boiska. Co więcej, pozwalała przeciwnikom nie tylko rywalizować jak równy z równym, ale często wręcz dominować, zauważa Santiago Siguero z dziennika MACA.

Tak było w Superpucharze, który przypieczętował koniec krótkiej ery Xabiego. Władzom klubu szczególnie nie spodobał się plan Baska w półfinale z Atlético, który akceptował bycie zespołem słabszym i opracował taktykę, w której zrezygnowano z uporządkowanego wyprowadzania piłki. Plan sprowadzał się do niemal 40 długich zagrań Courtois w kierunku Gonzalo i Bellinghama, którzy wygrali niewielką część pojedynków, oddając Atlético kontrolę nad meczem. Real wygrał, ale cena była zbyt wysoka dla i tak już nadszarpniętego wizerunku Xabiego w oczach zarządu klubu.

Arbeloa w swoim pierwszym meczu postawił na wychowanka Cestero, który miał kontrolować tempo gry w środku pola. Przy Tchouaménim w Madrycie i Camavindze na ławce, Güler i Fede uzupełnili zestawienie drugiej linii, która nie była w stanie zdominować Albacete. W sobotę z Levante Arbeloa przywrócił duet Tchouaméni–Camavinga i Real rozegrał fatalną pierwszą połowę, adekwatną do napiętej atmosfery na trybunach, skierowanej szczególnie w kierunku Viníciusa, Bellinghama i Valverde. Gwizdów nie uniknął też Camavinga, który wyraźnie był przytłoczony taką atmosferą, grał niedokładnie, niepewnie i wręcz prosił o zmianę i możliwość schowania się na ławce.

MARCA opisuje, że Arbeloa nie zawahał się, podejmując decyzję o zdjęciu Francuza z boiska. Podobnie było w przypadku Gonzalo, który po powrocie Mbappé został przesunięty na prawą flankę. Ich miejsca zajęli Güler i Mastantuono i gra zespołu wyraźnie się poprawiła. Szczególnie dzięki pracy Turka, który odegrał kluczową rolę przy obu golach, dzięki którym trzy punkty pozostały na Bernabéu. Najpierw odnalazł w dogodnej pozycji  Mbappé, dzięki czemu Francuz sprytnie sprokurował rzut karny, który sam zamienił na bramkę. Następnie, po jednym z ciasteczek Ardy ze stałego fragmentu gry, Asencio głową skierował piłkę do siatki, uspokajając trybuny, które w drugiej połowie doceniły poprawę gry zespołu i zmniejszyły presję na piłkarzy, choć nie całkowicie.

Roszady Arbeloi na tym się nie skończyły. Kwadrans po przerwie zdjął z boiska Huijsena, kolejnego zawodnika krytykowanego za swoją grę, i wprowadził Ceballosa, który nie zagrał ani minuty w Albacete. Andaluzyjczyk wszedł do środka pola, a Tchouaméni cofnął się na środek obrony. Ta zmiana pozwoliła Realowi zyskać klarowność w budowaniu akcji i wzmocnić defensywę. Dzięki temu Królewscy potrafili zdominować mecz, który mogli wygrać wyżej, a Levante nie było już w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką Courtois, co wielokrotnie miało miejsce w pierwszej połowie.

Santiago Siguero podsumowuje, że Arbeloa zareagował na jeden z fundamentalnych problemów zespołu, czyli brak jakości piłkarskiej w środku pola, a jego decyzje okazały się trafione. Nie tylko ze względu na trzy punkty, ale także dzięki wyraźnej poprawie gry we wszystkich jej fazach. Pierwsze decydujące interwencje nowego trenera Los Blancos dały zwycięstwo, które pozwala drużynie pozostać w walce o mistrzostwo i nieco uspokoić bardzo napiętą atmosferę na Bernabéu po ostatnich wydarzeniach w klubie, zwieńczonych zwolnieniem Xabiego. We wtorek zespół Arbeloi przejdzie kolejny test, tym razem w Pucharze Europy przy (prawdopodobnie) nieco lżejszej atmosferze.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!