Pierwszy dzień na Bernabéu
Wszyscy trenerzy w drugiej kadencji Florentino Péreza wygrywali swoje pierwsze mecze na Santiago Bernabéu. Dzisiaj do swojego pierwszego poważnego egzaminu podchodzi Álvaro Arbeloa.
Manuel Pellegrini wraz z Cristiano Ronaldo podczas swojego debiutu na Santiago Bernabéu 29 sierpnia 2009 roku. (fot. Getty Images)
Bycie trenerem Realu Madryt to niekończący się stres, a pierwszy ligowy mecz na Santiago Bernabéu to poważny egzamin. W jego trakcie madridismo dokładnie obserwuje każdy ruch, każdy gest i każdą decyzję nowego szkoleniowca – kończy się to albo pochwałą, albo krytyką już na starcie, wskazuje MARCA. Od sezonu 2009/10 i powrotu Florentino Péreza do klubu wszyscy jego trenerzy odnosili zwycięstwo w swoim debiucie na Bernabéu.
Jako pierwszy do egzaminu podszedł Manuel Pellegrini, którego zadaniem było pokierowanie nowym galaktycznym projektem w Madrycie. Pierwszym rywalem chilijskiego szkoleniowca było Deportivo La Coruña, które postawiło bardzo trudne warunki. Ostatecznie skończyło się na zwycięstwie Królewskich 3:2 po bramkach Raúla, Cristiano Ronaldo i Lassany Diarry.
Po Pellegrinim, który w Realu Madryt utrzymał się tylko jeden sezon, przyszła pora na José Mourinho. Portugalczyk w pierwszej kolejce zremisował na wyjeździe z Mallorcą, a przy okazji debiutu na Bernabéu czekała na niego Osasuna prowadzona wówczas przez legendę Królewskich, José Antonio Camacho. W ataku Realu Madryt na tamto spotkanie wyszli Cristiano Ronaldo, Gonzalo Higuaín i Karim Benzema, ale ostatecznie tę jedyną bramkę meczu zdobył Ricardo Carvalho. W pierwszym składzie wyszedł Xabi Alonso, a Álvaro Arbeloa był rezerwowym.
Po trzech sezonach nadeszła pierwsza era Carlo Ancelottiego z Zinédine'em Zidane'em na ławce w roli asystenta trenera. Na Włocha czekał Pepe Mel i jego Betis, który tego wieczoru jako pierwszy wyszedł na prowadzenie po bramce Jorge Moliny. Debiut i tak był jednak zwycięski, gdyż za sprawą bramek Benzemy i Isco gospodarzom udało się przeprowadzić remontadę. Arbeloa był w tamtym meczu rezerwowym, podobnie jak Iker Casillas, który mógł jedynie obserwować jak na pozycji podstawowego bramkarza w La Lidze umacnia się Diego López.
Po dwóch sezonach z Carletto dyrekcja klubu postawiła na człowieka z madrycką przeszłością – pierwszą drużynę przejął Rafa Benítez, który miał za sobą udane przygody w Valencii i w Liverpoolu. Po pierwszym wyjazdowym remisie ze Sportingiem Gijón tym pierwszym rywalem na Bernabéu był ponownie Betis. Piłkarze Realu Madryt zaaplikowali rywalowi manitę za sprawą dubletów Jamesa Rodrígueza i Garetha Bale'a oraz bramki Benzemy.
Benítez został zwolniony już w styczniu 2016 roku, a w jego miejsce w roli zbawcy przyszedł Zidane. Francuz już od pierwszego dnia pokazał się z bardzo dobrej strony, ponieważ w debiucie przed własną publicznością odniósł pewne zwycięstwo 5:0 z Deportivo La Coruña – hat-trick Bale'a i dublet Benzemy. W 2018 po odejściu Zizou postawiono na byłego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, Julena Lopeteguiego. Jego drużyna przywitała się z Bernabéu wygraną 2:0 z Getafe po bramkach Daniego Carvajala i Bale'a. Wówczas na bramce stanął Keylor Navas, a na swoją szansę z ławki czekał Thibaut Courtois.
Przygoda Lopeteguiego w Madrycie była dosyć krótka i została naznaczona przez porażkę 1:5 na Camp Nou. Pierwszym zmiennikiem baskijskiego szkoleniowca był Santiago Solari, który w tamtym czasie prowadził Castillę. Debiut Argentyńczyka na Bernabéu zakończył się zwycięstwem 2:0 z Realem Valladolid po samobójczej bramce Kiko Olivasa i trafieniu Sergio Ramosa z rzutu karnego. W 73. minucie na boisku pojawił się wchodzący w dynamikę pierwszego zespołu Vinícius.
W marcu przygoda Solariego dobiegła końca, a swój drugi etap rozpoczął Zidane. Francuz wygrał na starcie 2:0 z Celtą Vigo po bramkach Isco i Bale'a. Zakończenie drugiego etapu Zizou przyniosło rozpoczęcie drugiego etapu Ancelottiego. Włoski szkoleniowiec na nowo przywitał się z Bernabéu zwycięstwem 5:2 z Celtą Vigo w meczu, w którym do siatki trafiali Eduardo Camavinga i Vinícius oraz trzykrotnie Benzema.
Po czterech sezonach Carletto władze klubu postanowiły postawić na Xabiego Alonso. Bask w swoim debiucie na Bernabéu wygrał 1:0 z Osasuną po bramce Kyliana Mbappé z rzutu karnego. Teraz pora na debiut Álvaro Arbeloi, który ma na sobie dodatkową presję – wszyscy trenerzy w drugiej kadencji Florentino Péreza w swoim pierwszym meczu przed własną publicznością odnosili same zwycięstwa. Teraz pora na Levante, kończy MARCA.
| Trener | Rywal | Wynik |
| Manuel Pellegrini | Deportivo La Coruña | 3:2 |
| José Mourinho | CA Osasuna | 1:0 |
| Carlo Ancelotti | Real Betis | 2:1 |
| Rafa Benítez | Real Betis | 5:0 |
| Zinédine Zidane | Deportivo La Coruña | 5:0 |
| Julen Lopetegui | Getafe CF | 2:0 |
| Santiago Solari | Real Valladolid | 2:0 |
| Zinédine Zidane | Celta Vigo | 2:0 |
| Carlo Ancelotti | Celta Vigo | 5:2 |
| Xabi Alonso | CA Osasuna | 1:0 |
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze