Advertisement
Menu
/ marca.com

Od odrzucenia świetnej oferty z Tajlandii w poniedziałek do bycia katem Realu w środę

Napastnik otrzymał wygórowaną ofertę od Buriramu United, lidera tajskiej Premier League, ale postanowił zostać w Albacete.

Foto: Od odrzucenia świetnej oferty z Tajlandii w poniedziałek do bycia katem Realu w środę
Jefté Betancor. (fot. Getty Images)

Julia Mar Cortezón z dziennika MARCA pisze, że to, co wydarzyło się w poniedziałek w życiu Jefté Betancora, było czymś bardziej surrealistycznym, niż strzelenie dwóch goli Realowi Madryt, czego ten dokonał w środę. Były napastnik zespołów z ligi greckiej, rumuńskiej i austriackiej stał się katem Królewskich w Pucharze Króla, ponieważ w poniedziałek nie wsiadł do samolotu lecącego do Tajlandii. Kilka dni później jest pewien, że to była najlepsza możliwa decyzja.

Trzy dni przed meczem pucharowym z Realem trzy kluby i trzy kraje były w kontakcie: Albacete (Hiszpania), Olympiacos (Grecja) i Buriram (Tajlandia). Wszystkie zgodziły się na odejście Jefté do ligi tajskiej, chociaż Albacete miało najmniej do powiedzenia, ponieważ napastnik jest wypożyczony przez Greków, a jedna z klauzul dawała im możliwość skrócenia operacji.

Klub Buriram United z Tajlandii złożył Jefté niebotyczną ofertę, taką, której nie można odrzucić, ponieważ zapewnia byt pięciu kolejnym pokoleniom. Kiedy wszyscy dyrektorzy generalni byli dogadani, a zawodnik miał już bilet (miał lecieć do Tajlandii w poniedziałek 12 stycznia, aby podpisać kontrakt), jedna rozmowa zmieniła wszystko. Zamiast wsiąść do samolotu, powiedział: „Zostaję, zagram z Realem i nadal będę występował w Albacete”. W klubie, w którym rozegrał nieco ponad tysiąc minut, zdobył siedem bramek i zaliczył jedną asystę.

MARCA twierdzi, że jeśli to projekt klubu sprawił, że latem ubiegłego roku Betancor zdecydował się powiedzieć „tak” zespołowi z Estadio Belmonte, to rozmowa z dyrektorem sportowym Alby w poniedziałek wystarczyła, aby ponownie przemyślał sprawę i został. Po raz kolejny Jefté pokazał, że ludzie są dla niego ważniejsi niż pieniądze.

Decyzja ta pozwoliła mu strzelić dwa gole, wyeliminować Real Madryt, świętować to wydarzenie wraz ze swoim synem Teo i otrzymać setki gratulacji z całego świata. Kanaryjczyk jest bowiem obieżyświatem i ma znajomych w wielu krajach.

MARCA informuje, że w Hiszpanii Jefté Betancor nie radził sobie najlepiej, dlatego postanowił szukać szczęścia poza granicami kraju. Swoje pierwsze kroki stawiał w Vecindario, stamtąd trafił do Hérculesa, Ontiyentu, Tenerife B, Eldense, Viery, Badajoz, Las Palmas B (klub jego życia), Arandiny, San Fernando... aż w końcu stwierdził, że skoro w ojczyźnie mu nie idzie, wyjedzie za granicę, aby zobaczyć, co się wydarzy. Tak powiedział i tak zrobił.

Najpierw w Austrii podpisał kontrakt z drugoligowym klubem Stadl-Paura. Następnie grał w Mattersburgu, Vorwärts Steyr i SV Ried (w nim zdobył tytuł króla strzelców ligi austriackiej). Po czterech sezonach otworzyły się przed nim drzwi rumuńskiego futbolu. Voluntari (10 bramek), Farul Constanța (został zakontraktowany do niego przez Hagiego, byłego gracza Realu Madryt i strzelił 16 bramek) i CFR Cluj były jego kolejnymi klubami.

Następnym przystankiem w jego karierze był cypryjski Pafos, jednak transfer w ostatnim dniu okienka transferowego uniemożliwił mu grę przez kilka miesięcy, ponieważ jego dokumenty nie dotarły na czas.

Następnie spróbował swoich sił w lidze greckiej w drużynie Panserraikosu, która była dla niego trampoliną do podpisania kontraktu Olympiakosem José Luisa Mendilibara, po tym, jak został królem strzelców z 25 bramkami. Wrócił do Panserraikosu na zasadzie wypożyczenia z Olympiakosu i ten ponownie stał się jego trampoliną do kariery. Tym razem, aby po ośmiu latach wrócił do Hiszpanii.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!