Advertisement
Menu
/ elconfidencial.com, COPE

Federacja nie dopuści do większego upadku Realu ze względu na awans do Superpucharu?

Odpadnięcie Realu Madryt z Pucharu Króla wywołuje wiele różnego rodzaju efektów. Wśród nich zamyka Królewskim jedną z dwóch dróg do Superpucharu Hiszpanii, co otworzyło drogę do znalezienia najnowszego spisku.

Foto: Federacja nie dopuści do większego upadku Realu ze względu na awans do Superpucharu?
Superpuchar Hiszpanii w 2023 roku. (fot. Getty Images)

Od 2020 roku Superpuchar Hiszpanii nie jest już letnim dwumeczem między mistrzem Hiszpanii a zdobywcą Pucharu Króla. Od tamtej pory dzięki umowie z Arabią Saudyjską w styczniu rozgrywa się turniej między mistrzem i wicemistrzem Hiszpanii oraz zdobywcą i finalistą Pucharu Króla. To oznacza, że Real Madryt w środę zamknął sobie jedną z dwóch dróg do tego turnieju w przyszłym sezonie. Teraz jego jedyna szansa na zakwalifikowanie się do Superpucharu Hiszpanii to zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w La Lidze (bądź kolejnego lub kolejnych dwóch jeśli odpowiednio jeden lub dwóch finalistów Pucharu Króla zajmą pierwsze lub drugie miejsce w La Lidze).

Ta sytuacja już w pierwszych godzinach po klęsce Realu Madryt w Pucharze Króla przyniosła teorie spiskowe, że teraz Federacja i podlegli jej sędziowie będą przepychać Królewskich w La Lidze, by zapewnić im miejsce w pierwszej dwójce La Ligi i w efekcie awans do Superpucharu Hiszpanii. Wszystko dlatego, że umowa z Arabią Saudyjską zakłada wypłacenie związkowi o 5 milionów euro mniej za brak awansu Realu Madryt lub Barcelony do tego turnieju (a w przypadku nieobecności obu gigantów nawet w sumie 10 milionów euro mniej).

Sytuację publicznie poruszył między innymi trener Racingu, czwartkowego rywala Barcelony, któremu dziennikarz COPE w nocnej rozmowi (ze środy na czwartek) zasugerował, że po odpadnięciu Realu będzie trudniej o wyrzucenie z rozgrywek Barcelony i w efekcie osłabienie zainteresowania Pucharem Króla. Szkoleniowiec José Alberto López odpowiedział: „Będzie dużo trudniej. Dużo trudniej, to oczywiste. Jeśli to przytrafi się Realowi i Barcelonie, to w następnym roku kto poleci do Arabii Saudyjskiej? Mistrz i finalista [Pucharu Króla]. Zobaczymy, kto to będzie. Dlatego będzie nam dużo trudniej. [...] To oczywiste [że Federacja nie chce odpadnięcia Realu i Barcelony]. Wiemy, jak to działa”.

Niewątpliwie w najbliższych tygodniach te głosy mogą pojawiać się przy każdej kontrowersji w meczu Królewskich w La Lidze. Ale jakie są fakty w tej sprawie?

Przede wszystkim, Federacja posiada umowę z Arabią Saudyjską do 2029 roku i prowadzi rozmowy o jej przedłużeniu, przy czym przy okazji ostatniego Superpucharu sam prezes Rafael Louzán poinformował, że za rok turniej najpewniej odbędzie się w Katarze, bo w styczniu 2027 roku w Arabii Saudyjskiej będą odbywać się rozgrywki piłkarskiego Pucharu Azji i Saudyjczycy jako gospodarze poprosili o możliwość zwolnienia ich z organizowania tego turnieju. To może zmienić datę oraz warunki finansowe rozgrywania turnieju, więc spekulacje w tej sprawie wciąż nie są w pełni jasne. Mówi się, że umowa z Arabią Saudyjską zostanie przedłużona automatycznie do 2030 roku, a turniej w 2027 roku na tę jedną edycję przejmie Katar. Ciągle trwa jednak domykanie szczegółów.

Jednak przy tym można spojrzeć na dotychczasowe warunki organizowania Superpucharu Hiszpanii. Już w 2022 roku El Confidencial w swoim cyklu z kulisami współpracy byłego prezesa związku Luisa Rubialesa z Gerardem Piqué podawał, że faktycznie jeśli Real Madryt lub Barcelona nie zakwalifikują się do którejś z jego edycji, Arabia Saudyjska zapłaci Federacji w każdym takim pojedynczym przypadku o 5 milionów euro mniej. Jeśli oba kluby znajdą się poza Superpucharem, wypłata dla Federacji zostanie zmniejszona o 10 milionów euro. Przy tym, co jest bardzo ważne dla tej sytuacji, brak Realu Madryt w tym turnieju oznacza, że związek zamiast podstawowej kwoty za udział dla Los Blancos w wysokości 6 milionów euro musiałby wypłacić od 3,7 do nawet 5,25 miliona euro mniej innej zakwalifikowanej ekipie. Rozkład nagród za start w Superpucharze według tego źródła kształtuje się następująco:

KATEGORIE PODSTAWY FINANSOWEJ ZA UDZIAŁ W NOWYM SUPERPUCHARZE:
A: ekipa wygrała przynajmniej 15 tytułów międzynarodowych, 10 mistrzostw i 10 Pucharów Króla (jedynie Real Madryt i Barcelona) - 6 milionów euro
B: ekipa wygrała przynajmniej 5 tytułów międzynarodowych, 8 mistrzostw i 8 Pucharów Króla (Atlético ) - 2,3 miliona euro
C: ekipa wygrała przynajmniej 3 tytuły międzynarodowe, 1 mistrzostwo i 1 Puchar Króla (Valencia i Sevilla) - 1,7 miliona euro
D: ekipa grała w Lidze Mistrzów w jakimś z poprzednich pięciu sezonów (na ten moment jedynie Villarreal) - 1,2 miliona euro
E: ekipa z innymi zasługami (na przykład teraz Betis) - 750 tysięcy euro.

Oczywiście z jednej strony, brak Realu oznacza brak konieczności wypłaty najwyższej premii za udział. Z drugiej, oznacza też mniejsze wpływy od sponsorów czy telewizji. Poza tym poprzedni prezes Rubiales miał roczną premię uzależnioną od wyników finansowych Federacji, które w takim przypadku są oczywiście znacząco gorsze. Nie wiadomo, czy nowy prezes także ma takie zapisy w swojej umowie. To wszystko faktycznie tworzy kontrowersje wobec pełnej uczciwości i przejrzystości hiszpańskich rozgrywek w kontekście awansu do Superpucharu.

Sytuacja jest więc złożona i ma wiele niewiadomych, ale kiedy będziemy słuchać w tych tygodniach o potencjalnych 5 milionach euro mniej z Bliskiego Wschodu z powodu potencjalnego braku awansu Realu do Superpucharu, to warto spojrzeć, że przede wszystkim Federacja będzie musiała wypłacić być może nawet o ponad 5 milionów euro mniejszą kwotę startową innemu uczestnikowi i temat wcale nie jest taki czarno-biały. Jest jednak też na tyle szary, że bez wątpienia nie uciekniemy od tych spisków i kontrowersji.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!