Drużyna Realu Madryt przyjęła z absolutnym zaskoczeniem informację o odejściu Xabiego Alonso, dowiadując się o tym z komunikatu opublikowanego na stronie internetowej klubu, informują Juan Ignacio García-Ochoa i José Luis Allegue Villares z dziennika MARCA. Nikt w szatni nie spodziewał się decyzji takiego kalibru na tym etapie sezonu, a szczególnie po wrażeniach, jakie panowały po finale i atmosferze spokoju, którą można było odczuć w locie powrotnym do Madrytu, nawet mimo porażki z Barceloną.
Po finale Superpucharu Hiszpanii piłkarze byli przekonani, że trener pozostanie na stanowisku. Nie było żadnych sygnałów alarmowych ani oznak, że władze klubu rozważają zmianę na ławce trenerskiej, zwłaszcza że porażka z Barceloną była minimalna. Wręcz przeciwnie, drużyna uważała, że projekt będzie kontynuowany i że Xabi Alonso ma pełne poparcie klubu po tym turnieju, co znalazło swoje symboliczne potwierdzenie w uścisku między prezesem a trenerem podczas ceremonii wręczania medali.
Dziennikarze Marki twierdzą, że ogłoszenie odejścia Baska było dla zespołu prawdziwym szokiem. Kilku piłkarzy miało przyznać prywatnie, że dowiedzieli się o tym z oficjalnego komunikatu, bez żadnego wcześniejszego uprzedzenia, co spotęgowało poczucie dezorientacji. Co więcej, niektórzy zawodnicy mieli podkreślać, że w ostatnich tygodniach relacje między trenerem a szatnią były bardziej płynne.
Teraz drużyna będzie musiała szybko się pozbierać, by stawić czoła nadchodzącym wyzwaniom, przyswajając niespodziewaną zmianę na ławce trenerskiej oraz przyjście trenera wywodzącego się z podobnej szkoły co Xabi, czyli Álvaro Arbeloi.
Komentarze (178)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się