– Dziś sprawiliśmy wielką radość kibicom Barcelony. Mamy zespół, który potrafi dawać takie piłkarskie popisy jak dziś. Do tego jesteśmy solidarni, jesteśmy jak wielka rodzina: są młodzi, są ojcowie, są matki. Uwielbiam to połączenie wychowanków z zawodnikami, którzy przychodzą z innych piłkarskich kultur.
– Flick i jego sztab wykonują bardzo dobrą pracę. Chcielibyśmy przeżyć to, co w poprzednim sezonie i jeszcze trochę więcej. Jesteśmy na dobrej drodze.
– W finale Barça – Real nie ma faworyta. Mogło się tak wydawać, bo prowadzimy w La Lidze. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale w dwie–trzy minuty można stracić przewagę. Nie spuściliśmy z tonu. Były nerwy, ale to finał. Podobał mi się scenariusz tego meczu. Było bardzo wyrównanie.
– Raphinha strzelił dwa gole i mógł dołożyć jeszcze jednego. To on nadaje intensywność temu spotkaniu. Chcę jednak podkreślić cały zespół. Kluczowe jest to, że gramy z prawdziwym duchem drużyny. Wrócił też Araújo, znów poczuł się potrzebny. To było fantastyczne.
– Florentino po meczu mi pogratulował Gdyby było odwrotnie, zrobiłbym to samo. Wcześniej też się przywitaliśmy.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się