Advertisement
Menu
/ YouTube.com

Carvajal: ​​​​​​​Vini jest dla nas niesamowicie ważny i uważam, że jutro zagra świetny mecz

Dani Carvajal wziął udział w konferencji prasowej przed finałem Superpucharu Hiszpanii w Dżuddzie. Przedstawiamy pełen zapis tego spotkania kapitana Realu Madryt z dziennikarzami.

Foto: Carvajal: ​​​​​​​Vini jest dla nas niesamowicie ważny i uważam, że jutro zagra świetny mecz
Dani Carvajal. (fot. Getty Images)

[Real Madrid TV] Rozegrałeś 436 meczów w Realu Madryt i masz 27 tytułów. Z twojego doświadczenia, z twojego przywództwa jako kapitana: jak dochodzi się do takiego finału jak jutrzejszy i jak przekazujesz to kolegom?
Tak jak mówisz, to dużo meczów w tej koszulce. Jutro to dla nas ważny dzień, kolejny finał. Chcemy przywieźć do domu to trofeum. Dla mnie osobiście to też ważne wyzwanie: jutro mogę zrównać się z Luką jako zawodnik z największą liczbą tytułów w historii Realu Madryt. Prywatnie nadaje to temu dodatkowego znaczenia.

[Cadena SER] Chciałem zapytać o twoją rozmowę w przerwie i po meczu z trenerem Atlético, Diego Simeone. On potem ujawnił na konferencji, że powiedział ci coś o Viníciusie, co „zna cały świat”. Chcesz wejść w szczegóły? Jako kapitan Realu możesz wyjaśnić, co się stało, jakie było twoje stanowisko i dlaczego?
Po prostu mamy wzajemny szacunek, zarówno ja do Atlético, jak i oni do mnie. Obaj bronimy swojego klubu do upadłego. On przedstawił mi swoje spojrzenie, ja jemu swoje i zostawiliśmy to dla siebie. Skupiamy się na jutrzejszym meczu. Najważniejsze jest to, że jesteśmy w finale i mamy szansę podnieść kolejne trofeum. I na tym kończymy ten temat.

[Cadena COPE] Zapytam o inną polemikę. Wiem, że odczuwasz sympatię do Lamine’a, graliście razem na prawej stronie na EURO, zostaliście mistrzami. Chodzi o tamtą akcję i jego kontrowersyjne wypowiedzi: „kradną, narzekają”. Czy uważasz, że Lamine przekroczył granicę i czy to was trochę dotknęło?
To już dawno za nami. Lamine jest młodym chłopakiem i uważam, że nie był do końca trafny w tamtych wypowiedziach w dniach poprzedzających Klasyk, ale nic więcej. Każdy próbuje bronić swojego klubu. To dobry chłopak, jutro oczywiście nie będę mu życzył najlepszego, ale temat jest zamknięty. Nie ma sensu nadawać temu większej wagi.

[Radio Nacional de España] Kontuzji doznałeś w Klasyku na Bernabéu, jutro znów jest Klasyk. W tym czasie wyglądało, jakby zespół trochę obniżył poziom. Jak oceniasz dynamikę drużyny i jak oceniasz Xabiego? Znasz go bardzo dobrze, bo byliście razem w szatni, gdy był piłkarzem. Gdy słyszysz, że „przekaz nie dociera do zawodników”, co myślisz?
To prawda, że końcówka roku nie była w naszym wykonaniu najlepsza. Wpływ miały też liczne kontuzje. Zawodnicy, którzy grają najczęściej, nie mieli szans rotować, było mniej energii. Przerwa świąteczna bardzo nam wszystkim pomogła. A Xabiego widzę spokojnego, z jasną ideą. Jasne, kiedy nie ma optymalnych wyników, zawsze pojawia się szum, ale w klubach o maksymalnej presji to normalne. My jesteśmy z nim na sto procent. Uważam, że zaufanie między nim a piłkarzami jest wzajemne, a jutro damy z siebie wszystko, niezależnie od tego, z jakiej pozycji komu przypadnie pomóc.

[El Mundo] Zostało niewiele miesięcy do końca twojego kontraktu. Wiem, że jutro jest kluczowe, ale czy przy tak małej ilości czasu w głowie pojawiają się myśli: rozmowy z klubem, czy coś już jest, czy jeszcze nie…?
Skupiam się na tym, żeby trenować i cieszyć się grą. Uważam, że klub idzie w tej samej linii, w której ja myślę: grać, pokazywać poziom na boisku. Myślę też, że szacunek jest obustronny – klub do mnie, ja do klubu. Jeśli „gwiazdy się ułożą” i obie strony będą w tej samej linii tego, czego chcemy, to nie będzie żadnego problemu.

[Onda Cero] Przed tą bardzo poważną kontuzją kolana – wynikającą z boiskowej sytuacji, tego nikt nie przewidzi – prawie nie łapałeś urazów. Teraz znów był moment, w którym trudno było wrócić, ale jesteś tu z powrotem. Jak przechodzisz ten proces? I szerzej: skąd, twoim zdaniem, tak dużo kontuzji nie tylko w Realu, ale w całej piłce?
U mnie to była operacja, w której trzeba było poprawić sześć–siedem struktur w kolanie, więc to nie było proste. Teraz wygląda na to, że idziemy w dobrą stronę. Mam nadzieję, że w ostatnich miesiącach sezonu będę na najwyższym poziomie. Mam ważne cele: wygrywać tytuły z Realem Madryt, a latem w tle jest mundial. A temat kontuzji poruszałem już wiele razy w poprzednich konferencjach i wywiadach: kolejne lato z Klubowym Mundialem, mało urlopu, mecze co trzy dni, więcej spotkań w Lidze Mistrzów… W ostatnich dwóch–trzech latach widać realnie, że piłkarze nie mówią tego bez powodu – to się dzieje.

[El Desmarque] Kilka godzin temu przyleciał Kylian Mbappé do Dżuddy. Jak go widzisz, czy rozmawiałeś z nim? Zaraz będzie trenował. I poza oczywistościami, czyli golami: co daje wam jego obecność tutaj?
Kylian jest dla nas niesamowicie ważny. To najlepszy napastnik na świecie i mam nadzieję, że jutro będzie mógł być na boisku. Jeśli nie od początku, to chociaż na te minuty, które będzie mógł zagrać, bo potrafi przesądzić o wyniku.

[Okdiario] Co powiedziałby kapitan Realu Madryt tym madridistas, którzy jutro myślą, że będzie bardzo trudno wygrać z Barceloną?
Niech spojrzą trochę wstecz. Mam za sobą bardzo udaną karierę, także lata, kiedy nikt na nas nie stawiał i… robiliśmy rzeczy wielkie. Wygrywaliśmy Ligę Mistrzów i ważne tytuły z rywalami, którzy na papierze byli lepsi albo byli wskazywani jako faworyci. My skupiamy się na jutrze, na tym, żeby zagrać jak najlepiej. Mamy ogromną motywację i chęć podnieść puchar i tylko na tym się koncentrujemy.

[MARCA] To czwarty rok z rzędu, gdy gracie z Barçą w finale Superpucharu. Wspomniałeś, że końcówka roku nie była dobra. Czy uważasz, że to moment, w którym najbardziej ze wszystkich tych czterech finałów potrzebujecie wygrać z Barceloną?
Zawsze jest ważny moment, żeby wygrać finał, a z Barceloną tym bardziej. Zakładam, że rywal powie to samo. To mocny impuls mentalny. Ten, kto wygra jutro, wyjdzie z tego wzmocniony, co jest naturalne. My chcemy być tą stroną medalu.

[ABC] Powiedziałeś, że jesteście z Xabim Alonso na sto procent. W pierwszych miesiącach sezonu było kilka sytuacji: zmiana w Klasyku, konferencja Fede Valverde w Ałmatach, gdzie mówił o dyskomforcie gry na prawej obronie… Jako kapitan: czy miałeś wrażenie, że bywały momenty, w których wy, piłkarze, nie traktowaliście trenera do końca sprawiedliwie? Że podjęliście decyzje albo powiedzieliście lub zrobiliście rzeczy, których nie powinniście?
Trener może mieć swoje zdanie. Szczerze: gdybym był trenerem i piłkarz schodzi po zmianie i się nie złości, to ja bym się złościł. Fede może mieć swoją opinię, rozumiem, że może mu się nie podobać gra na boku, bo to nie jest pozycja, na której czuje się najbardziej komfortowo. Tylko że w każdą niedzielę i każdą środę wychodzi i zostawia na boisku wszystko dla zespołu, niezależnie od pozycji. Ja na to patrzę. Myślę, że trener też. I to jest odpowiedź na twoje pytanie.

[EFE] Jako kapitan Realu: jak zarządzasz z Viníciusem całym szumem, który jest wokół niego w tej części sezonu?
Vini jest dla nas niesamowicie ważny. Wie, jaką ma wartość, kiedy jest decydujący, a taki właśnie jest. Uważam, że jutro zagra świetny mecz. Wszyscy jesteśmy o tym przekonani. On już nieraz przeżywał ten szum: że nie strzela w kilku meczach albo że jego gra nie jest w tym momencie najlepsza. Jest jednak oczywiste, że Vini to niesamowity piłkarz. Jestem przekonany, że jutro będzie dla niego wielki dzień.

[Radio MARCA] Chcę dopytać o Viníciusa. Coraz częściej wygląda to tak, że rywale mówią mu coś, żeby go wybić z rytmu. Było tak z Simeone w derbach, było tak z Koke, z Ferranem… Ty jako kapitan i bardzo doświadczony zawodnik: jaką radę mu dajesz?
Myślę, że Vini jest wystarczająco dojrzały i profesjonalny, żeby w to nie wchodzić. Wiem też, że jemu taki przytyk od rywala czasem pasuje, bo on też prowokuje – to część jego gry. Często mam wrażenie, że on przy takich sytuacjach rośnie i jeszcze bardziej się nakręca, żeby zagrać lepszy mecz.

[Real France] Czy ćwiczyliście w tych dniach rzuty karne? I jeśli jutro będziesz na boisku, a mecz dojdzie do karnych, czy chciałbyś strzelać?
Szczerze: nie ćwiczyliśmy. Mamy w drużynie doświadczonych wykonawców, to jest dość jasno poukładane. A jeśli byłbym na boisku i byłaby okazja, to oczywiście chciałbym strzelić.

[Sporty TV] Zagrałeś wiele finałów w Realu Madryt. Jakie są klucze do wygrania finału, zwłaszcza takiego Klasyku jak jutro?
Jutro trzeba być bardzo konkretnym w polach karnych – w swoim i w rywala. Trzeba rozegrać mecz podobny do tego ostatniego na Bernabéu: momenty wysokiego pressingu, momenty gry bardziej w bloku, umieć cierpieć i przede wszystkim wytrzymać ciosy, które rywal może ci zadać. Musimy być razem, z ogromną motywacją i charakterem. To jest droga, żeby jutro zdobyć tytuł.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!