Advertisement
Menu
/ YouTube.com

Eric García: Tamten mecz ligowy to coś, co zostaje w głowie, coś, co zabolało

Eric García wziął udział w konferencji prasowej przed finałem Superpucharu Hiszpanii w Dżuddzie. Przedstawiamy pełen zapis tego spotkania obrońcy Barcelony z dziennikarzami.

Foto: Eric García: Tamten mecz ligowy to coś, co zostaje w głowie, coś, co zabolało
Eric García. (fot. Getty Images)

[Barça TV] Jakie są teraz nastroje w szatni i jak ważny jest dla was jutrzejszy możliwy tytuł?
Mamy ogromne chęci. Myślę, że rozpoczęcie nowego roku od trofeum byłoby czymś bardzo dobrym. Widzieliśmy to już rok temu, taki tytuł bardzo motywuje zespół. Mamy wielkie chęci, jak mówię i chcemy to zakończyć zdobyciem trofeum.

[Catalunya Ràdio] Czy w tych ostatnich godzinach czujecie w sobie trochę głodu rewanżu?
Finał Barça – Real zawsze jest wyjątkowy. Oczywiście tamten mecz ligowy to coś, co zostaje w głowie, coś, co zabolało. Jutro mamy okazję „odwrócić” tamten wynik, a przy okazji możemy wygrać tytuł, więc jasne, że to jest dla nas ważne.

[RAC1] W ostatnim czasie często schodzisz do środka, grasz bliżej centrum. Na ile czujesz się w tym komfortowo? I czego chce od ciebie Flick?
Nie trzeba wielu godzin dziennie, żeby to powtarzać… Wskazówki zachowam dla siebie. Czuję się dobrze, czuję się komfortowo. To, że potrafię się dostosować do różnych ról, jest czymś pozytywnym i trener to docenia. Oczywiście w zależności od miejsca na boisku prosi o różne rzeczy. Na początku ważne było, żeby kontrolować grę i ograniczać kontrataki rywala. Jutro zobaczymy, co mi przypadnie.

[TV3] Jakie różnice widzisz w zespole między Klasykiem na Bernabéu a jutrzejszym finałem?
Zawsze mówię to samo: mimo że mieliśmy sporo braków, nie traktuję tego jako wymówki. Jako drużyna poprawialiśmy się od początku sezonu, rośliśmy, krok po kroku odzyskiwaliśmy naszą tożsamość, która sprawiła, że w zeszłym roku byliśmy tak mocni. Wydaje mi się, że jesteśmy w dobrym momencie. W meczu z Espanyolem też było widać, że nie wolno się bać, bo prawie przegraliśmy to spotkanie, więc takie mecze uczą cię, jak ważne są detale i jak trzeba utrzymywać poziom.

[Cadena SER] Na ile motywuje was, jak mówił Koke, chęć „ustawienia rzeczy na swoim miejscu” po tym, co wydarzyło się na Santiago Bernabéu? I drugie, bardziej osobiste: grasz bardzo dobrze na kilku pozycjach. Czy taki scenariusz jak jutro, jeśli wszystko pójdzie dobrze, pozwala ci marzyć, na przykład o wyjeździe na mundial?
Jeśli chodzi o mecz, jasne: przegrany Klasyk bolał, bolał też sposób, w jaki do tego doszło i wszystko, co się wtedy wydarzyło. Jutro przede wszystkim to finał, bardzo ważny. Dodatkowo motywuje cię fakt, że to znów mecz z Realem. A prywatnie – staram się dawać maksimum. Wiem, że to, czy pojadę na mundial, czy nie, nie zależy ode mnie. Skupiam się na tym, co jest moją rolą: dać sto procent. Potem, jeśli ma to przyjść, to przyjdzie.

[Onda Cero] Ten turniej często wyznacza, jak układa się reszta sezonu. W ostatnich latach zwycięzca kończył rozgrywki bardzo dobrze. Czy wygrana jutro oznaczałaby potwierdzenie dobrej dynamiki i jednocześnie sprawiłaby, że Real nie miałby już tak komfortowo? Jak dużą wagę przywiązujesz do tego tytułu w tym momencie sezonu – jako do punktu zwrotnego, nie tylko pucharu?
Tak, jak mówiłem: wchodzimy w trudny styczeń pod względem kalendarza, z wieloma meczami. W przyszłym tygodniu w zasadzie zagramy w trzech różnych rozgrywkach w ciągu jednego tygodnia. Ten tytuł daje ci oddech, daje jeszcze więcej pewności siebie. Jest ważny dla wszystkich, bo to kolejne trofeum. Jesteśmy młodym zespołem, większość z nas jest bardzo młoda, więc taki sukces dałby nam dodatkowy impuls.

[Cadena COPE] Nie wiem, czy oglądałeś półfinał Realu z Atlético. Co o nim sądzisz? I pewnie widziałeś, że przyjechał Kylian Mbappé – nie wiadomo, czy zagra od początku czy z ławki – jak jego obecność wpływa na rywala jutro?
Tak, widzieliśmy półfinał. Myślę, że to był wyrównany mecz, a indywidualna jakość Realu zrobiła różnicę. A czy Mbappé zagra, czy nie, wszyscy wiemy, że to zawodnik, który robi różnicę, jeden z najlepszych na świecie. Skupimy się jednak na sobie. Jeśli zrobimy to, co powinniśmy, i poprawimy rzeczy, których nie zrobiliśmy dobrze w Klasyku, osiągniemy dobry wynik.

[Mundo Deportivo] Przede wszystkim spóźnione gratulacje, wczoraj miałeś urodziny. Wielu z was ma tutaj blisko rodzinę – rodziców, rodzeństwo, przyjaciół. Jak ważne jest dla was czuć wsparcie rodziny przy takiej finalnej okazji jak jutro?
Bardzo ważne. Mało kto ma teraz dzieci, większość ma tutaj rodziców. Jesteśmy bardzo młodzi, więc obecność rodziny jest dla nas ważna. Myślę, że ta wspólnota, którą mamy z bliskimi, działa pozytywnie. Obyśmy mogli świętować tytuł wszyscy razem.

[Sport] Rozgrywasz świetny sezon na kilku pozycjach: jako stoper i jako defensywny pomocnik. Wiem, że to trudne pytanie, ale gdybyś miał wybrać jedną, w której czujesz się najlepiej, to którą byś wskazał – „szóstkę” czy stopera? I która bardziej ci się podoba?
Mogę powiedzieć boczny obrońca…? Też, też. Naturalnie zawsze grałem jako stoper. Kiedy byłem w Gironie u Míchela, częściej grałem jako boczny obrońca i czułem się bardzo komfortowo. Teraz dochodzi rola pivota. To pozycja, nad którą pewnie muszę pracować najbardziej, więc powiedziałbym: stoper albo boczny obrońca.

[AS] Chciałem zapytać o stabilność mentalną. W pierwszym etapie w Barçy miałeś trudne momenty – pamiętam czerwoną kartkę z Benficą. W drugim etapie, w zeszłym roku, znów wyleciałeś z boiska z Monaco, było o to dużo dyskusji. Teraz to wygląda inaczej. Jak pracujesz mentalnie, żeby wytrzymać presję w Barçy, i czy uważasz, że to ci pomogło?
Staram się trochę od tego wszystkiego odciąć. Są momenty, kiedy grasz lepiej, i takie, kiedy grasz gorzej. Trzeba mieć stabilność i realistyczne spojrzenie na to, co się dzieje. W Barçy wszystko jest maksymalnie wyolbrzymiane, w dobrą i w złą stronę. Trzeba więc trzymać stabilność w głowie. Wypożyczenie do Girony mi pomogło, bo dostałem wtedy minuty, których potrzebowałem. Teraz, na szczęście, mogę grać tutaj.

[MARCA] Chciałem jeszcze zapytać o Mbappé. Czy przygotowaliście jakiś specjalny plan na wypadek, gdyby Francuz zagrał od początku lub dostał minuty? I widzieliśmy Laportę tutaj w Dżuddzie, czy przekazał wam jakieś specjalne przesłanie przed jutrzejszym Klasykiem?
Nie, nie pracujemy nad indywidualnym kryciem. Myślę, że to byłby błąd, skupić się na jednym piłkarzu. Oni mają jakość z przodu, w środku pola, wszędzie. Dla nas zawsze najważniejszy jest zespół, tak podchodzimy do meczów. Jeden zawodnik sam nam nie wygra meczu, to prawie niemożliwe. Tak samo my, jeśli nie zagramy jako drużyna, nie wygramy. A jeśli chodzi o prezesa, powiedział po prostu, że musimy wygrać.

[Televisión Española] Minął rok od poprzedniego finału Superpucharu. W twoim przypadku zmieniło się wiele, zanotowałeś duży rozwój. Jak ty to czujesz? I jaką część tego rozwoju zawdzięczasz Hansi Flickowi?
Oczywiście trener jest kluczowy: dał mi zaufanie, dał mi minuty. Moją pracą było pokazać to, co mam w środku, kiedy gram. Starałem się maksymalnie wykorzystać szanse. Czuję, że jestem w dobrym momencie, ale mogę się jeszcze poprawiać, i to jest najważniejsze.

[Jijantes] Ty grasz na boku, Gerard Martín gra jako stoper. Czy dawaliście sobie nawzajem rady, żeby trochę sobie pomóc? I jak widzisz Lamine’a, skoro jesteś z nim na co dzień?
Z Gerardem i w ogóle z całą grupą mieliśmy momenty, kiedy w kadrze było praktycznie tylko czterech, pięciu obrońców, więc wszyscy musieliśmy się trochę dostosowywać do ról. Jules grał na prawej stronie, też może grać jako stoper, inni również się przestawiali. To ważne, że sobie pomagamy, zwłaszcza na boisku. Koledzy ułatwiają nam to, więc pod tym względem jest dobrze. A Lamine, bardzo dobrze. Jutro to wielki mecz, jeden z „jego” meczów.

[Radio Nacional de España] Wszyscy praktycznie dają wam etykietę faworyta. Wiemy jednak, że Real w finałach zawsze jest trudny. Rozumiem, że w szatni podchodzicie do tego inaczej, ale czy akceptujecie rolę faworyta w jutrzejszym finale?
Mamy zaufanie do siebie. Wracając do tego, co mówiłem: ostatni Klasyk wygrali oni i to nas zabolało. Jutro nie chodzi o to, czy jesteśmy faworytem, czy nie. Chodzi o to, czy zrobimy rzeczy dobrze. Jeśli zagramy dobrze, jesteśmy zespołem, który bardzo trudno pokonać. Real jest świetny, jasne, ale my mamy sto procent wiary w siebie.

[EFE] Jak ważne jest dla was to, żeby Lamine Yamal był jutro w stu procentach gotowy na finał?
Jasne. To piłkarz, który robi różnicę dla nas. Widać to było już nieraz. Jutro to wielki mecz. Rok temu, zwłaszcza w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, było widać jego poziom, jest niesamowity. To, że będzie dobrze przygotowany i zregenerowany, jest dla nas bardzo ważne.

[El Chiringuito] Jeszcze raz gratulacje urodzin. Chciałem zapytać o Mbappé: skoro jutro jest finał, to wolisz grać przeciwko najlepszym, czy raczej myślisz „lepiej, jeśli Mbappé nie zagra”?
W Realu wszyscy są bardzo dobrzy. Mbappé to zawodnik, który robi różnicę, jasne, ale to, czy zagra, czy nie, nie zmieni naszego podejścia. Jest bardzo niebezpieczny, więc jeśli będzie dostępny, to lepiej dla wszystkich, bo chcemy grać przeciwko najlepszym.

[dziennikarz z Anglii] Jaką wiadomość chciałbyś wysłać kibicom Barcelony przed finałem z Realem Madryt?
Mieliśmy wielkie wsparcie na meczu z Athletikiem i jesteśmy za to wdzięczni. Mam nadzieję, że jutro damy naszym kibicom tutaj w Arabii Saudyjskiej zwycięstwo.

[kibic] Chciałem tylko podziękować, jesteśmy bardzo dumni. Powodzenia jutro. I moim marzeniem jest… czy mogę zrobić sobie z tobą zdjęcie?
Tak, oczywiście.

[dziennikarz] Na mundialu w Katarze 2022 padł rekord liczby goli. W tym tygodniu było już osiem bramek w dwóch meczach. Co twoim zdaniem ma Arabia Saudyjska i Dżudda, że „produkują” tyle goli?
Gdybym to wiedział… Oby jutro to my strzelali gole, a nie je tracili.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!