El País: Pomysłem Realu w półfinale było granie dalekich podań od Courtois
Real Madryt awansował do finału po meczu, w którym Courtois posłał najwięcej podań na ponad 30 metrów.
Thibaut Courtois. (fot. Getty Images)
Najlepszy piłkarz Realu Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Atlético był jednocześnie pierwszym, który zgłosił obiekcje. Fede Valverde bardziej pochwalił rywala niż własny zespół: „Uważam, że zagrali dużo lepiej od nas. To prawda, że mieliśmy dużo okazji, ale wynikały one z ich strat albo z kontrataków. A nad tym nie pracujemy. Pracujemy nad tym, by mieć piłkę na ich połowie, kreować akcje, szukać wolnych przestrzeni”. I nie z tego zostanie zapamiętana noc, w której Thibaut Courtois spróbował 34 długich podań, z czego 13 było celnych – wynika z danych Opta. W żadnym z wcześniejszych meczów w barwach Realu nie uciekał się do takiego rozwiązania aż tyle razy, opisuje David Álvarez na łamach El País.
Xabi Alonso wyjaśnił, że piłki przelatujące nad środkiem pola były elementem planu, choć nie w aż takim stopniu: „W niektórych sytuacjach tak właśnie ustalaliśmy. W innych brakowało nam trochę więcej spokoju, żeby łączyć podania i lepiej dochodzić pod pole karne. Ale rozmawialiśmy o tym, że nie zawsze trzeba rozpoczynać krótko”. W ostatnich miesiącach Real miewał spore problemy z wyprowadzaniem piłki, gdy rywale mocno pressowali. Długie podanie to sposób, by taki pressing ominąć – zamiast ryzyka straty blisko własnego pola karnego pojawia się ryzyko, że piłki nie uda się odzyskać po drugiej stronie boiska.
W meczu z Atlético zbiegły się jeszcze dwie okoliczności sprzyjające temu rozwiązaniu. Po pierwsze, nie mógł zagrać Huijsen, środkowy obrońca najlepiej radzący sobie z wyprowadzeniem piłki, sprowadzony między innymi po to, by pomóc rozwiązać problem ciągnący się już od poprzedniego sezonu. Drugim spotkaniem z największą liczbą długich podań Courtois w jego ośmiu latach w klubie był mecz na Anoecie, gdy Huijsena wyrzucono z boiska.
Drugi czynnik to fakt, że w czwartek Real zagrał w ataku z Gonzalo z powodu urazu Mbappé. Wychowanek jest napastnikiem najlepiej predysponowanym w kadrze do przyjęcia takich piłek i utrzymania ich, co pozwala szybko przesunąć grę do przodu drużynie mającej wyraźny problem z kreatywnym talentem w środku pola – co pobrzmiewa także w narzekaniu Valverde. Xabi wskazał ten schemat jako źródło akcji na 1:0. „Przy akcji z rzutu wolnego, który poprzedza gola Fede, Gonzalo świetnie zgrywa piłkę, uruchamiając Jude’a między liniami”. Do napastnika trafia trzydziestometrowe podanie od Asencio, a on zgrywa piłkę klatką piersiową do Bellinghama. Ten zostaje sfaulowany przez Gallaghera w miejscu, z którego Valverde trafił do siatki.
To trafienie sprawiło też, że Courtois jeszcze chętniej korzystał z drogi na skróty. Real wyszedł na prowadzenie dzięki najszybciej strzelonemu golowi w Superpucharze w tym stuleciu. „Szybko zdobyta bramka daje przewagę i chcesz jej bronić”, powiedział Xabi. „I tak, były fragmenty, w których musieliśmy bronić się przez dłuższy czas. Ale naszym pomysłem nie jest cofnięcie się i obrona”.
Duża liczba długich podań Courtois zwykle oznacza nerwowy wieczór. Trzecim meczem, w którym korzystał z nich najczęściej, był rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 2021 na Anfield, rozgrywanym przy pustych trybunach z powodu pandemicznych obostrzeń. Real wygrał 3:1 w pierwszym spotkaniu w Valdebebas, a zespół Kloppa rzucił wszystko na próbę odrobienia strat – to była też pierwsza noc, gdy Valverde musiał zagrać na prawej obronie z powodu kontuzji. Courtois zanotował 32 długie podania, tyle samo co na Anoecie, a Real utrzymał 0:0.
Czwarty na liście jest niewiarygodny rewanż w półfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem City w 2022 na Bernabéu – ten z dwoma golami Rodrygo w dwie minuty, które doprowadziły do dogrywki po 89. minucie. Piąty to finał w Paryżu z Liverpoolem. Bramkarz zagrał wtedy 27 długich podań.
We wrześniu Atlético strzeliło Realowi pięć goli – najwięcej w derbach w ostatnich 75 latach. W czwartek oddało 22 strzały, najwięcej w erze Simeone, ale trafiło tylko raz. Real Xabiego wytrzymał, lepiej znosząc trudne momenty, a Courtois pobił rekord swojej kariery pod względem liczby dalekich zagrań. W jutrzejszym finale czeka jednak inny obraz gry, podsumowuje David Álvarez na łamach El País.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze