Maccabi Tel Awiw rozpoczynało ten sezon Euroligi, grając domowe mecze w Belgradzie. Tam też wyjechał Real Madryt i niespodziewanie wówczas przegrał. Wtedy Królewscy zmagali się z wyjątkową wyjazdową niemocą. W grudniu Maccabi wróciło do Tel Awiwu, ale jeszcze nie wszystko funkcjonuje tak, jak w przeszłości. Napięta sytuacja polityczna sprawia, że wyjazdowe spotkania izraelskich klubów są problematyczne dla organizatorów. Z tego powodu, po sugestiach otrzymanych od Policji Narodowej, Barcelona i Real Madryt zdecydowały się na zamknięcie trybun.
Katalończycy bez wsparcia kibiców pewnie pokonali Maccabi i teraz Real Madryt chciałby to powtórzyć. Zwycięstwo z ASVEL-em poprawiło sytuację drużyny w tabeli, ale dobrze by było zająć jeszcze lepszą pozycję przed znacznie trudniejszą częścią terminarza, przynajmniej pod kątem siły rywali.
Maccabi Tel Awiw z dorobkiem ośmiu zwycięstw zajmuje 14. pozycję w tabeli. Grudzień jednak był znakomity w wykonaniu tego zespołu. Seria wygranych przywróciła nadzieje na awans do czołowej dziesiątki. Entuzjazm został nieco przygaszony w nowym roku, kiedy zarówno Bayern Monachium, jak i Barcelona pewnie pokonały drużynę z Tel Awiwu.
Real Madryt ma z Maccabi rachunki do wyrównania za porażkę w pierwszej rundzie, ale też Królewscy będą próbowali podtrzymać dobrą passę w Movistar Arenie. Brak kibiców będzie oczywiście odczuwalny, a drużyna ma za sobą naprawdę długi maraton meczów, chociaż akurat pod tym względem Maccabi ma podobnie. Potrzebny jest ten dodatkowy wysiłek, bo w weekend Scariolo będzie mógł dokonać rotacji w lidze. We wtorek zresztą dał odpocząć kilku graczom, takim jak Deck czy Llull, których dzisiaj powinniśmy zobaczyć na parkiecie.
Wynik pierwszego meczu: Maccabi Tel Awiw 92:91 Real Madryt
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji na żywo z tego spotkania.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się