Rozpoczyna się druga runda sezonu zasadniczego Euroligi. Po pierwszej serii meczów Real Madryt zajmuje 10. miejsce. Z jednej strony traci tylko dwa zwycięstwa do lidera, a z drugiej ma dwie wygrane przewagi nad grupą pościgową. Powtarza się sytuacja z ostatnich lat. Stawka jest bardzo wyrównana, co oznacza, że bilans starć bezpośrednich może w ostatecznym rozrachunku okazać się kluczowy. Pod tym względem Królewscy mają sporo do nadrobienia.
Zaczną jednak od meczu z jedną z najsłabszych drużyn w stawce. ASVEL zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, wyprzedzając tylko Partizan. Ma na koncie tylko sześć wygranych, ale dokładnie takim samym bilansem dysponują również: Paris Basketball, Baskonia, Efes czy Bayern Monachium. Było jeszcze gorzej, ale Francuzi w ostatnim czasie mocno się poprawili, pokonując bezpośrednich rywali w tabeli, jednak dla Realu Madryt to mecz pozostaje obowiązkowym do wygrania.
Terminarz jest bardzo napięty i druga część sezonu zasadniczego z pewnością będzie jeszcze bardziej wymagająca niż pierwsza. Mając to na uwadze, takie spotkania, jak to dzisiejsze, po prostu trzeba wygrać, żeby móc później włączyć się do walki o czołową szóstkę. Stawka jest na tyle wyrównana, że porażki jeszcze nadejdą, lecz ten moment trzeba jak najbardziej odwlec w czasie.
Dla Realu Madryt jest to trzeci mecz w tym roku. ASVEL mógł liczyć na odpoczynek, bo ostatnie spotkanie rozegrał 30 grudnia. Tym razem na parkiecie powinien pojawić się Thomas Heurtel. Były zawodnik Królewskich z powodu kontuzji przegapił pierwsze starcie.
Blancos przegrali w weekend Klasyk z Barceloną, ale prawdę mówiąc, był to mecz o nieco mniejszym znaczeniu dla Madrytczyków, niż te nadchodzące spotkania w Eurolidze. W tym tygodniu dwie wygrane mogłyby dać podopiecznym Scariolo oddech przed kolejnymi wyzwaniami.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt – ASVEL 85:72
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się