Chociaż Franco Mastantuono dołączył do Realu Madryt zaledwie 5 dni przed pierwszym meczem w sezonie, to świetnie wszedł do zespołu i do listopadowego zdiagnozowania u niego pubalgii rozegrał 731 z 1384 możliwych minut, czyli ponad połowę. Następnie przegapił 4 kolejne mecze, a po powrocie do kadry meczowej zaliczył jedynie 74 minuty w 2 z ostatnich 7 meczów zespołu w 2025 roku, w tym 66 minut z trzecioligową Talaverą.
Dzisiaj MARCA i AS zgodnie zapowiadają, że Argentyńczyk jest gotowy do odbudowania swojej pozycji w zespole. MARCA podkreśla, że nikt w klubie ani sztabie szkoleniowym nie pomyślał o wypożyczeniu czy odejściu 18-latka w zimowym okienku. Królewscy wskazują, że styczeń z meczami w czterech różnych rozgrywkach to najlepszy czas na powrót Argentyńczyka do regularnej gry. To wszystko szczególnie przy nieobecności Brahima, który przebywa na Pucharze Narodów Afryki, odejściu Endricka na wypożyczenie do Lyonu oraz kontuzji Kyliana Mbappé, które mocno uszczuplają ofensywne możliwości zespołu.
Co najważniejsze, kontuzja jest już uznawana za wyleczoną, a temat jest zamknięty. MARCA twierdzi, że z piłkarzem szczerze porozmawiał także Xabi Alonso, dokonując oceny jego początku sezonu i wskazując aspekty do poprawy. Jednym z celów trenera jest odzyskanie Franco i działanie na tym polu mamy zobaczyć już w styczniu. Wszystko oczywiście bez narzucania zbyt dużej presji czy odpowiedzialności, ale jednocześnie z nadzieją na to, że Mastantuono dołoży swoją cegiełkę w tym bardzo intensywnym okresie.
AS w całej tej sytuacji wskazuje na mundial, bo czas do czerwcowo-lipcowego turnieju zostaje coraz mniej, a ostatnie tygodnie niewątpliwie oddaliły Argentyńczyka od powołania, na które ten bardzo liczy. W czerwcu i wrześniu selekcjoner Lionel Scaloni dał nastolatkowi szansę gry w trzech meczach seniorskiej kadry, ale jesienią atakujący wypadł z listy z powodu problemów fizycznych. Gazeta zestawia sytuację Mastantuono z Nico Pazem, także grającym dla Argentyny, który rozegrał w tym sezonie w Como już prawie dwa razy więcej minut i imponuje także zdobyczami pod bramką (5 goli i 5 asyst wobec 1 gola i 1 asysty Franco). Obaj walczą raczej o znalezienie się w szerokim składzie Argentyny, a nie w jedenastce, ale dzisiaj dużo bliżej tego celu jest Paz. Franco od początku nowego roku chce jednak nadrobić teren i na jego inicjatywę liczą także Królewscy.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się