REKLAMA
REKLAMA

Reset czy iluzja?

Nowy rok, stare problemy do rozwiązania.
REKLAMA
REKLAMA
Reset czy iluzja?
Thibaut Courtois. (fot. Getty Images)

REKLAMA
REKLAMA

Nowy Rok uchodzi za synonim postanowień oraz nadziei zmiany na lepsze. Fenomen dodania +1 do liczby wskazującej rok jest tak zakorzeniony w naszej mentalności, że w zasadzie przestał już kogokolwiek dziwić. Jest to jednak w gruncie rzeczy bardzo zastanawiające z psychologicznego punktu widzenia zjawisko.

1 stycznia sam w sobie niczym przecież nie różni się od innych dni o tej porze roku. Zwierzęta nie zaczynają przemawiać ludzkim głosem (to w rzeczywistości dzieje się tydzień wcześniej), po niebie nie lata uśmiechnięty zielony czajnik, a nad brzegiem Bałtyku nie zaczynają przechadzać się pingwiny. Człowiek potrzebuje jednak od czasu do czasu jakiejś umownej daty stanowiącej symbol nowego rozdania, nawet jeśli jest sama w sobie sztucznie wykreowana.

W piłce nożnej natomiast, gdy coś nie do końca ułożyło się po myśli albo pozostawia margines poprawy, bardziej naturalnym potencjalnym punktem zwrotnym jest zawsze start nowego sezonu. Wtedy w istocie pojawia się szansa na poukładanie wszystkiego na spokojnie z czystą kartą. Kiedy jednak rzeczywistość okazuje się bardziej brutalna, niż zakładano, i w futbolu nieraz trzeba skorzystać z noworocznej podpórki.

Realowi Madryt chwytanie się opcji pierwszego wyboru przez dłuższą chwilę wychodziło co najmniej dobrze. Zespół Xabiego zaliczył niezłe wejście w sezon i dawał nadzieje na wyeliminowanie błędów przesądzających o kompletnym niepowodzeniu w poprzedniej kampanii. Było rzecz jasna widać, że nie jest to jeszcze docelowy obraz zespołu, ale rokowania były zdecydowanie pozytywne. Nawet bolesną i wstydliwą porażkę w derbach Madrytu udało się szybko wyprostować czterema kolejnymi ligowymi zwycięstwami, z tym w Klasyku włącznie.

REKLAMA
REKLAMA

Niewiele wskazywało wówczas na to, że za moment kurek z miodem i mlekiem zostanie zakręcony, a sytuacja z niemalże sielankowej zrobi się naprawdę niemiła. Pomimo upływu kolejnych tygodni w zasadzie do teraz nie wiadomo tak naprawdę, co za tym wszystkim stało. Ci, którzy faktycznie mogą to wiedzieć, z pewnością nie podzielą się tym ze światem. Tym zaś, którzy twierdzą, że wiedzą i głoszą to na forum, nie zawsze warto wierzyć w stu procentach.

Chcielibyśmy napisać, że trzy kolejne wygrane mecze przed świętami nieco uspokoiły atmosferę, ale byłaby to chyba nie do końca prawda. Zwycięstwa z Alavés, Talaverą i Sevillą zadziałały raczej jak ibuprom podany na złamaną nogę – po prostu nie pogorszyły sprawy jeszcze bardziej. Sytuacja jak była delikatna, tak jest nadal. Xabi na początku roku wciąż najpewniej gra o posadę. Zadania nie będzie miał zaś łatwego.

Na pierwszy ogień pójdzie Betis, który nie przegrał w tym sezonie ani jeszcze jednego starcia na wyjeździe, co czyni z podopiecznych Pellegriniego ewenement na skalę europejską. Później z kolei Królewscy będą musieli stawić czoła Atlético w półfinale Superpucharu Hiszpanii. O tym, jakie wspomnienia mamy z poprzedniej potyczki z tym rywalem przypominać nikomu nie trzeba. Żeby dołożyć jeszcze trochę dramaturgii, przypomnieć należy, że do obu tych meczów Real podejdzie bez swojej lokomotywy, czyli Kyliana Mbappé. Francuza ponownie w grze zobaczymy najpewniej dopiero pod koniec miesiąca.

REKLAMA
REKLAMA

Liczenie na to, że na Los Blancos zadziała nagle magia nowego roku, jest dość naiwna. Skłamiemy jednak, że nie chcemy się w jakimś stopniu dać ponieść tej naiwności. Niemal równo 10 lat temu, 3 stycznia 2016 roku, Real Rafy Beniteza zremisował 2:2 z Valencią, co kosztowało go posadę. Mało kto mógł wówczas podejrzewać, że drużyna sięgnie na koniec sezonu po Ligę Mistrzów i do ostatniej chwili będzie walczyć o mistrzostwo Hiszpanii. Podobnego zrywu życzymy sobie i wam w tym dopiero rozpoczętym 2026 roku. Z tą jedną różnicą, że tym razem wolelibyśmy, by wydarzył się on bez konieczności zmiany trenera.

* * *

Spotkanie z Betisem rozpocznie się dzisiaj o 16:15 i będzie można obejrzeć je na kanale Eleven Sports 1 w serwisie CANAL+.

* * *

Komiks, Real Madryt i polowanie na królewskie okruszki – przypominamy o trwającym konkursie HP! .  Pamiętajcie, do uczestnictwa w konkursie wystarczy wykorzystać tylko jedno hasło. Prace możecie już wysyłać pod postem konkursowym w komentarzach.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

Endrick gasł

W Lyonie ma rozpalić swój talent na nowo

0
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA