W związku z przełożonym meczem Valencii koszykarze Realu Madryt tydzień temu wskoczyli na pozycję lidera. Dzisiaj mają szansę, by powiększyć przewagę, bo wyjdą na parkiet wcześniej niż Valencia. Rywalem Królewskich będzie Lleida, czyli rywal ze środka ligowej tabeli. Jednak trzeba wziąć pod uwagę podwójną kolejkę Euroligi, jaką trzeba było rozegrać w tym tygodniu. Sergio Scariolo już w czwartek mówił o tym, że jego zawodnicy byli zmęczeni podczas meczu z Paris Basketball. Teraz na pewno pojawią się rotacje.
Lleida w znakomitym stylu rozpoczęła sezon. Była sensacją pierwszych kolejek. Wygrała trzy z czterech początkowych spotkań, w pokonanym polu zostawiając między innymi Barcelonę. Później Katalończycy pokonali też Baskonię. Jednak w listopadzie coś się zacięło i ostatnie cztery mecze to cztery porażki. Tutaj wyraźnie widać dysproporcję w rozegranych spotkaniach. Od połowy listopada Lleida wychodziła na parkiet czterokrotnie, podczas gdy Real Madryt rozegrał dziesięć spotkań.
Właśnie z powodu liczby meczów madrytczycy zbudowali w tym sezonie tak szeroką kadrę. Przed tygodniem w lidze jednym z bohaterów był Gabriele Procida, który w Eurolidze przeważnie nie łapie się do składu. On na pewno dzisiaj zagra, podobnie jak Andrés Feliz, którego zabrakło w meczu z Paris Basketball. Na odpoczynek zasługuje Campazzo, który gra bez przerwy od powrotu z reprezentacji.
Real Madryt z Lleidą rozegrał tylko dwa mecze, oba w poprzednim sezonie i oba wygrał. Nie był to jednak szczególnie wygodny rywal i dzisiaj podopieczni Scariolo muszą zachować czujność, bo przed własną publicznością Lleida potrafi zaskoczyć.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 19:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się