„Jürgen jasno dał do zrozumienia, że w tej chwili nie chce być trenerem. Czy to się kiedyś zmieni w jego życiu? Oczywiście, że jest to możliwe. Widzę jednak, jak bardzo jest zaangażowany w obecną pracę, ile ma pomysłów i jak bardzo chce się dalej rozwijać. Dlatego podchodzę do tego całkowicie spokojnie”, przekazał Oliver Mintzlaff, dyrektor generalny Red Bulla ds. projektów korporacyjnych i nowych inwestycji, w trakcie wydarzeń w Lipsku.
„Plotki, że mamy dżentelmeńskie porozumienie pozwalające mu odejść do topowego klubu lub reprezentacji Niemiec? Już to słyszeliśmy, ale tak to wygląda w Niemczech. Jeśli Julian Nagelsmann przegra dwa mecze, wszystko podważamy, a jak dwa wygra, to jesteśmy od razu mistrzami świata. Jürgen wyraźnie zaangażował się w nasz projekt i sam powiedział, że podoba mu się ta praca i chce coś w niej zbudować. Dlatego też nigdy nie rozważaliśmy nikogo innego”, dodał lider Red Bulla.
Sam Klopp we wrześniowym wywiadzie dla The Athletic powiedział: „Czy już nigdy więcej nie poprowadzę drużyny piłkarskiej? Tak właśnie myślę. Ale nie wiesz tego. Mam 58 lat. Gdybym wrócił do pracy w wieku 65 lat, to wszyscy powiedzą: »Mówiłeś, że nigdy więcej tego nie zrobisz!«. Ok, przepraszam, myślałem, że na 100% [nie wrócę]. Tak właśnie myślę teraz. Za niczym nie tęsknię”.
Media w Hiszpanii, a wczoraj także w Niemczech, podkreślają, że nazwisko Jürgena Kloppa stale przewija się w biurach Realu Madryt jako potencjalny kandydat do objęcia zespołu w przypadku zwolnienia Xabiego Alonso. Niektóre hiszpańskie źródła twierdzą, że Królewscy w marcu spotkali się z Niemcem, ale ostatecznie nie zatrudnili go z powodu jego wymagań w sprawie pełnej kontroli nad pierwszą drużyną i jej otoczeniem.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się