Alexis María Martín-Tamayo Blázquez, ekspert od danych i statystyki znany szerzej jako MisterChip, zwrócił uwagę na wyjątkowo niechlubny rekord Rodrygo. Brazylijczyk został właśnie trzecim napastnikiem w całej historii Realu Madryt, który zanotował serię co najmniej 29 oficjalnych meczów z rzędu bez gola. Do tej pory podobne passy należały tylko do Mariano Díaza i Rafy Marañóna, a teraz w tym zestawieniu znalazł się także napastnik Królewskich z aktualnego składu.
Z danych przytoczonych przez MisterChipa wynika, że Mariano Díaz pozostaje „liderem” tego niechlubnego rankingu – miał serię 30 kolejnych spotkań bez trafienia, trwającą łącznie 986 minut. Rafa Marañón zatrzymał się na 29 meczach i aż 1416 minutach bez gola. Rodrygo wyrównał już liczbę meczów Hiszpana – także ma na koncie 29 oficjalnych występów z rzędu bez bramki dla klubu – a jego obecna passa to 1321 minut i wciąż się wydłuża.
Co sprawia, że ta statystyka robi jeszcze większe wrażenie, to kontekst ostatnich miesięcy w wykonaniu Brazylijczyka. Rodrygo wystąpił w tym sezonie już w 11 meczach, lecz ani razu nie zdołał trafić do siatki. Tymczasem w poprzednim sezonie był ważnym ogniwem ofensywy Realu Madryt i zakończył sezon z dorobkiem 14 bramek dla Los Blancos w różnych rozgrywkach, pokazując do pewnego momentu, że potrafi regularnie pomagać drużynie w ataku, ale wszystko zmieniło się w marcu tego roku.
Ostatni gol Rodrygo dla Realu Madryt padł 4 marca 2025 w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atlético Madryt. Od tamtej pory minęły kolejne miesiące, a napastnik, który jeszcze niedawno był jednym z symboli ofensywnego odrodzenia Królewskich, coraz bardziej zmaga się z presją związaną z przedłużającą się niemocą strzelecką. Dane przytoczone przez MisterChipa nie są wyrokiem, ale mocnym sygnałem, że Brazylijczyk potrzebuje jak najszybciej przełamania – jednego gola, który pozwoli mu znów wejść na poziom, do którego przyzwyczaił kiedyś madridismo.
Komentarze (127)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się