Postawa wychowanka stanowiła bodaj jedyny pozytyw po niedzielnym spotkaniu. Stoper zademonstrował solidność, rzetelność oraz narzucał autorytet wykraczający poza jego wiek. Piłkarz zagrał od pierwszego do ostatniego gwizdka, a w ciągu całej potyczki był nieskazitelny w obronie i więcej niż przyzwoity w wyprowadzeniu piłki.
W aspekcie defensywnym nie dało mu się zarzucić absolutnie nic. Zaliczył pięć kluczowych interwencji, które powstrzymały rywala przed stworzeniem zagrożenia. Składały się na nie trzy wybicia, zablokowanie strzału oraz przede wszystkim ratujące wejście podczas kontrataku, który mógł okazać się zabójczy. Zdolności czytania gry towarzyszyła zaś odpowiednio wymierzona agresja. Asencio zaliczył występ godny lidera obrony, rozpływa się w pochwałach Aguilar.
Raúl błyszczał mimo to nie tylko w obronie. Wyróżniał się on bowiem także w konstrukcji. Był czwartym graczem z największą liczbą kontaktów z piłką (65). Do tego mógł pochwalić się bardzo dużą dokładnością – 49 z 54 podań doszył do adresata (91%). Tylko Valverde zagrał więcej celnych piłek (51), ale miał mniejszą efektywność – 85%.
Mało tego, Asencio był bliski pokonania bramkarza. Miał ku temu dwie okazje, z czego przy jednej z nich zabrakło mu naprawdę niewiele. Druga próba została natomiast zablokowana. Tego rodzaju detale pokazują, że wychowanek czuje się coraz pewniej i mierzy w to, by być decydującym w obu polach karnych.
W poprzednich trzech starciach Asencio rozegrał zaledwie 22 minuty, wszystkie z Valencią). Kontuzja Rüdigera i stan Alaby stwarzają mu jednak więcej możliwości do regularnej gry. Na dziś jest trzecim w hierarchii stoperem Królewskich. Niewykluczone, że będzie wkrótce w stanie powalczyć o miejsce z Ederem lub Huijsenem. Na Vallecas Asencio nie tylko zaliczył bardzo dobre zawody, lecz także piłkarsko się odkuł. Wychowanek znów zgłosił swój akces do wyjściowej jedenastki, kończy swój tekst Aguilar.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się