– Co z moim przywodzicielem? Nie wiem, czy to coś mięśniowego, czy coś zrobiłem i mnie zabolało. Nie wiem, zobaczymy,
– Co oznacza ta porażka, pierwsza w Lidze Mistrzów i druga w sezonie? Przyjechaliśmy tu postarać się o zwycięstwo, to jasne, chcieliśmy zdobyć trzy punkty. Wiedzieliśmy, że to trudny teren, bardzo naciskają. Myślę, że mieliśmy okazje, oni też, ale na koniec trzy punkty wymykają nam się po akcji ze stałego fragmentu gry. Powinniśmy kryć o wiele lepiej.
– Bardzo cierpieliśmy, szczególnie przy tej akcji po stałym fragmencie? Tak, to była sekwencja trzech czy czterech stałych fragmentów, po których oddali strzały głową. Wiedzieliśmy, że są bardzo silni przy stałych fragmentach, ale powinniśmy być silniejsi od nich, bronić lepiej, z większym nastawieniem, większymi chęciami i nie stracić gola.
– Czego brakowało drużynie? Sądzę, że w pierwszej połowie graliśmy trochę lepiej, dominowaliśmy w meczu. Oni mieli swoje szanse na gola, my też, ale myślę, że czuliśmy się komfortowo, mieliśmy piłkę, zmienialiśmy stronę. Zabrakło nam trochę ataku na pole karne, kiedy atakowaliśmy. Czasem trochę zostawaliśmy z tyłu, uważając na kontry, bo oni są w tym bardzo szybcy. Musimy się poprawić.
– Stracona szansa na wykonanie ważnego kroku w Europie? Tak, chcieliśmy wygrać. Zawsze pięknie jest wygrać tutaj, już nam się to kiedyś udało. Myślę, że to coś wyjątkowego. Dziś przegraliśmy, dziękujemy kibicom, którzy przyjechali w tę złą pogodę. My dalej będziemy się rozwijać, poprawiać. Oczywiście, to dla nas ciężki cios, ponieważ mamy za sobą serię dobrych meczów, ale najważniejsze, to podnieść się po tym, tak jak zrobiliśmy to po meczu z Atlético i być silnymi.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się