– Powrót? To już niedługo. Żadna kontuzja nie jest super, ale w pewnym sensie potrzebowałem tego czasu, bo okres przygotowawczy po Klubowych Mistrzostwach Świata był bardzo krótki. Mnie potrzeba trochę więcej. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Cieszę się, że wkrótce wrócę.
– Potrzebowałem spokoju, żeby po prostu się wyciszyć, także w głowie – ciało tym bardziej. Ale już mnie aż nosi. Cieszę się na powrót. Jestem zadowolony, u nas wszystko dobrze idzie i na szczęście nie mamy wielu kontuzji, co też jest bardzo ważne.
– To, co działo się pod koniec sezonu, było szalone. Ale gdybym musiał, zrobiłbym to znowu. Bolało, ale taki już jestem. Zawsze chcę pomagać i wciąż byłem w stanie sprintować. Więc powiedziałem sobie: dlaczego nie? Zrobiłbym to ponownie.
– Arda Güler? Dużo z nim przebywam. To mój mały Kardeş (po turecku „brat” – dop.). Na początku przechodził trudny okres. To po prostu kwestia aklimatyzacji. Zawsze mu powtarzałem: „Twoja godzina wybije szybciej, niż myślisz”. Musi być na to gotowy. Przyszedł z Turcji, był drobnej budowy, miał trochę do nadrobienia. Zrobił to. To bardzo, bardzo profesjonalny chłopak. A o talencie nawet nie ma co mówić – teraz wszyscy to widzą.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się