Trent Alexander-Arnold 16 września w meczu z Marsylią doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda w lewej nodze. Początkowo informowano, że jego rekonwalescencja potrwa od 6 do 8 tygodni. Ostatecznie Anglik do kadry meczowej wrócił na Klasyk z Barceloną po 5,5 tygodnia od doznania urazu. Ani w tamtym spotkaniu, ani w ostatnią sobotę przeciwko Valencii 27-latek nie otrzymał ani minuty. Wczoraj jego sytuację w następujący sposób komentował Xabi Alonso w trakcie konferencji prasowej na Anfield:
Mówisz o Trencie, który stąd pochodzi. Wrócił po kontuzji, ale nie zagrał ani minuty z Valencią. Jak się czuje? Czy ciągle trochę kosztuje go wejście do dynamiki zespołu?
Nie, czuje się dobrze. Nie zagrał z Valencią z powodu kontekstu meczu. Jest jednak dostępny na każdą minutę czy moment i może jutro zagrać. Po kontuzji potrzebujemy go, bo ma ogromną jakość. Ma nowy etap sportowo oraz życiowo i trzeba mu pomagać. Trzeba dawać mu, czego potrzebuje, by grał swoje, bo to nadzwyczajny zawodnik, którego posiadamy w kadrze.
Mario Cortegana z The Athletic informuje, że chociaż od kilkunastu dni obrońca trenuje z grupą, to wciąż nie jest w pełnej dyspozycji. Hiszpan podkreśla, że Trent dzisiaj kończy 7. tydzień z planu rehabilitacji rozpisanego na 8 tygodni. Można skomentować, że to typowa sytuacja w futbolu, w którym piłkarz ma wypis od lekarzy do pełnych treningów, ale nie ma jeszcze, jak nazywa to José Mourinho, „wypisu do rywalizacji”.
Ta sytuacja oznacza, że przy kontuzji Daniego Carvajala dzisiaj wieczorem na prawej obronie mecz najpewniej rozpocznie Federico Valverde, dla którego będzie to 6. występ z rzędu na tej pozycji. Przy korzystnym wyniku nie można wykluczyć wpuszczenia Trenta na określoną liczbę minut w tak ważnym dla niego miejscu, ale na razie Anglik nie jest jeszcze gotowy do pełnej rywalizacji.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się