Mecz rozpoczął się od dwóch uderzeń rywali w słupek i spojenie. Gdy Liverpool się otrząsnął, zaczął tworzyć sobie coraz lepsze sytuacje, a najlepszą zmarnował Szoboszlai. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, to gola gospodarzom podarował bramkarz Emiliano Martínez. W drugiej połowie wynik podwyższył Gravenberch i Liverpool dowiózł wygraną do końca.
Liverpool przed tym meczem miał serię 6 porażek w 7 poprzednich meczach, a w sumie 7 porażek w 15 spotkaniach w tym sezonie. W lidze po 10 kolejkach ekipa Arne Slota zajmuje 3. miejsce z 18 punktami, tracąc 7 oczek do prowadzącego Arsenalu. Przy tym w tej kolejce The Reds mogą zostać jeszcze wyprzedzeni przez Sunderland i Manchester City.
Liverpool 2:0 (1:0) Aston Villa
1:0 Salah 45'
2:0 Gravenberch 58'
Liverpool: Mamardaszwili; Bradley, Konaté, Van Dijk, Robertson; Gravenberch, Mac Allister, Szoboszlai; Salah, Gakpo i Ekitike (77', Wirtz)
Pozostali na ławce: Pecsi i Woodman; Gomez, Kerkez, Nyoni, Ngumoha, Endo oraz Chiesa.
Kontuzje i urazy: Alisson, Frimpong, Leoni, Isak, Jones, Bajčetić i Chambers.
Na mecz z Królewskimi realną szansę na powrót do kadry meczowej mają posiadać Isak i Jones, ale trzeba jeszcze poczekać na rozwój ich sytuacji.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się