José Luis Calderón z dziennika MARCA zauważa, że w ostatnich latach wielu nowych trenerów Realu Madryt od samego początku miało kłopoty z El Clásico. Wielu szkoleniowców Realu Madryt zawiodło w pierwszej potyczce z Katalończykami. Niektórzy nawet widzieli, jak ich projekt Los Blancos się załamywał, a nawet upadał z powodu nieudanego pierwszego Klasyku.
Nie dotyczy to Xabiego Alonso, który triumfował w swoim pierwszym bezpośrednim starciu z Barceloną jako trener Realu Madryt i dołączył do Zidane'a w najnowszej historii, który do tej pory był jedynym trenerem Realu Madryt w ciągu ostatnich 16 lat, który wygrał pierwsze El Clásico na ławce Los Blancos.
MARCA stwierdza, że aby znaleźć początek tej „klątwy”, musimy cofnąć się do 2009 roku, a Pellegrini był wówczas w roli głównej. Trener w meczu z Barceloną testował luksusowy projekt, dzięki któremu Florentino Pérez powrócił do roli prezesa. I przegrał. Minimalnie, na Camp Nou, po golu Ibrahimovicia. Od tamtego momentu zaczęły pojawiać się pierwsze rysy na erze Pellegriniego, która przedwcześnie zakończyła się wraz z końcem sezonu.
Potem przybył Mourinho, nazywany „czarną bestią” Barcelony. Real Madryt powierzył Portugalczykowi wyzwanie walki z ekipą Guardioli i Messiego. Kilka miesięcy po tym, jak z Interem napisał historię na Camp Nou, Mourinho wrócił do Barcelony, aby rozegrać swój pierwszy Klasyk jako trener Realu Madryt. Przegrał, i to boleśnie (0:5).
26 października 2013 roku to Ancelotti debiutował w Klasyku jako trener Realu Madryt. Była to dziesiąta kolejka La Ligi, a Real przegrał na Camp Nou (1:2). W jego przypadku sytuacja była niepewna, ponieważ trzy mecze wcześniej Królewscy przegrali również w derbach na Bernabéu (0:1). Włoch odniósł siedem zwycięstw w La Lidze, a Real Madryt zaczął jak rakieta, ale te dwie wpadki odbiły się szerokim echem. Mimo tych dwóch rys, Carlo zakończył sezon w wielkim stylu, zdobywając La Décimę.
Gorsze konsekwencje spotkały Rafę Beníteza. Real Madryt stracił status niepokonanego w meczu z Sevillą, a w następnej kolejce przyszła bolesna porażka 0:4 z Barceloną 21 listopada na Bernabéu, która w dłuższej perspektywie doprowadziła do zwolnienia trenera. Nastąpiły burzliwe tygodnie, a półtora miesiąca później Rafa Benítez nie był już opiekunem Realu Madryt. Zidane przybył, by naznaczyć wspaniałą erę, która rozpoczęła się pięknym zwycięstwem na Camp Nou w pierwszym El Clásico. Zizou położył kres „klątwie”, która wkrótce miała powrócić.
MARCA przypomina, że Julen Lopetegui również doświadczył bardzo podobnej sytuacji jak Rafa Benítez, choć w jego przypadku konsekwencje porażki w pierwszym El Clásico były znacznie bardziej dotkliwe. Trener, który przybył w 2018 roku, aby zastąpić Zidane'a, wydawał się być w bardzo złym położeniu przed pierwszym bezpośrednim spotkaniem z Barceloną, które następowało po serii pięciu kolejnych meczów bez zwycięstwa. El Clásico miało zadecydować o jego przyszłości i tak się stało. Był dopiero październik.Real Madryt został zmiażdżony na Camp Nou (1:5), a Lopetegui został zwolniony. Trzy dni później Solari zasiadł na ławce Realu Madryt, prowadząc Los Blancos w spotkaniu Copa del Rey z Melillą.
Argentyńczyk, który pozostał aż do powrotu Zidane'a w marcu, miał również okazję zdać egzamin pierwszego El Clásico jako trener. Nie zawiódł, ponieważ wywalczył cenny remis w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla z Barceloną na Camp Nou, ale do finału ostatecznie nie awansował. Minęło sześć lat, odkąd Solari jako ostatni doświadczył tej klątwy „premierowego El Clásico”, ponieważ Zidane i Ancelotti wracali potem na ławkę Realu Madryt. Teraz Xabi Alonso poszedł śladami Francuza i zakończył niekorzystną serię.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się