REKLAMA
REKLAMA

Flick w poszukiwaniu swojej manity

Hansi Flick wygrał wszystkie swoje cztery dotychczasowe Klasyki. Dzisiaj na Santiago Bernabéu poszuka manity.
REKLAMA
REKLAMA
Flick w poszukiwaniu swojej manity
Hansi Flick i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Hansi Flick nie zasiądzie dzisiaj na ławce trenerskiej na Santiago Bernabéu z powodu czerwonej kartki w meczu z Gironą, ale i tak to on zajmował się przygotowaniami do Klasyku i to on na odległość będzie zarządzał swoimi podopiecznymi. Dla niemieckiego szkoleniowca będzie to piąte starcie z Realem Madryt, wskazuje MARCA. Do każdego z nich podchodził właśnie z Barceloną. I dotychczasowy bilans tych pojedynków sięga perfekcji.

W poprzednim sezonie, swoim pierwszym w stolicy Katalonii, Flick mierzył się z Realem Madryt czterokrotnie – dwa razy w La Lidze, w finale Copa del Rey i w finale Superpucharu Hiszpanii. Na cztery podejścia zaliczył cztery zwycięstwa, a to najwyższe i najpewniejsze miało miejsce już przy okazji swojego debiutanckiego Klasyku – dokładnie rok temu, 26 października 2024 roku, Katalończycy rozbili Królewskich na Bernabéu aż 4:0 po bramkach Lamine'a Yamala, Raphinhi i dublecie Roberta Lewandowskiego. Tych dwóch ostatnich na boisku dzisiaj nie będzie.

REKLAMA
REKLAMA

Goleady Flicka
Bilans Flicka w starciach z drużyną prowadzoną wówczas przez Carlo Ancelottiego wyróżnia się nie tylko samym kompletem zwycięstw, ale również prezentowaną grą i liczbami bramek. Barça w czterech ostatnich meczach z Realem Madryt strzeliła aż 16 goli, tracąc ich przy tym 7. Co ciekawe, w żadnym z tych czterech starć bramki nie był w stanie zdobyć Vinícius. Z drugiej strony bardzo dobrym bilansem indywidualnym może się pochwalić Kylian Mbappé, który zdobył 5 bramek, w tym hat-tricka w drugiej rundzie La Ligi, który ostatecznie i tak nie pomógł Los Blancos w zdobyciu chociaż jednego punktu.

W roli piłkarza Flick rozegrał z Realem Madryt dwa mecze jako zawodnik Bayernu Monachium. Doszło do nich w sezonie 1987/88, a bilans to jedno zwycięstwo i jedna porażka. Niemieckiemu trenerowi pozostaje mieć nadzieję, że dzisiaj wieczorem wciąż będzie mógł mówić, że z Realem Madryt przegrał tylko raz w swoim życiu, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA