Trzy zwycięstwa z rzędu całkowicie odmieniły sytuację Castilli. Z zespołu próbującego uwolnić się ze strefy spadkowej stała się drużyną znajdującą się tuż za ligową czołówką. Dzisiaj podopieczni Arbeloi będą mieli szansę, by wskoczyć jeszcze wyżej. Przy sprzyjających wynikach innych meczów możliwy jest awans nawet na ligowe podium. Jednak dzisiejszy rywal również ma za sobą pozytywną passę, a w tabeli znajduje się nad Castillą.
Real Avilés, bo z nim się dzisiaj zmierzą Królewscy, zaczął sezon przeciętnie (1 zwycięstwo, 1 remis, 2 porażki), ale później wyszedł na prostą i zanotował serię czterech spotkań bez porażki, w tym trzech wygranych. To pozwoliło, by awansować do strefy play-offów. Taka pozycja jest bardziej niż zadowalająca dla Asturyjczyków, którzy są beniaminkiem w Primera Federación. Wrócili na trzeci poziom ligowy po dziesięciu latach przerwy.
Castilla ostatni raz miała okazję rywalizować z Realem Avilés w sezonie 1991/92. Na wyjeździe przegrała 0:3, a w rewanżu wygrała 2:1. Wtedy na świecie nie było żadnego z obecnych piłkarzy Castilli. Żaden nawet nie urodził się przez kolejną dekadę. W Realu Avilés są zawodnicy znacznie bardziej doświadczeni z 41-letnim Natalio na czele.
Królewscy tracą do Realu Avilés dwa punkty. W przypadku zwycięstwa gwarantowany jest awans przynajmniej o jedną pozycję. Castilla znacznie poprawiła swoje notowania, a dzisiaj ma mecz, który pokaże, czy drużyna jest gotowa na rywalizację o awans.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 21:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na płatnej platformie LaLiga+.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się