– W końcu mieliśmy kilka dni, żeby móc potrenować. Od jakiegoś czasu nie mogliśmy tego robić. Chodzi mi o trening z kontaktem, energią i pewną przerwą między jednym meczem a drugim. Mam nadzieję, że będziemy przygotowani, żeby rozegrać skuteczne i solidne spotkanie przeciwko rywalowi, który ma duży potencjał do zdobywania punktów.
– Maccabi sprawia, że jego przeciwnicy popełniają wiele strat. Dysponuje zawodnikami z przeszłością w NBA, takimi jak Walker czy Dowtin Jr., którzy biorą na siebie odpowiedzialność. Poza tym przez to, że przegrali wszystkie mecze u siebie, nie będą chcieli przegrać kolejnego. To będzie spotkanie o maksymalnym poziomie wymagań.
– Kadra? Z powodu niewielkich dolegliwości zabraknie Llulla, Feliza i Bruno. Pozostała 12 jest gotowa.
– Defensywa? Zostanie poddana bardzo trudnej próbie, a jej ważną częścią jest energia. Z tego powodu musimy mieć zawodników świeżych i skutecznych. Skupiamy się na tym, żeby powoli rozwijać się jako drużyna, bez podejmowania żadnego ryzyka i przeciążania naszych najlepszych zawodników, którzy w krótkim okresie mogliby nam dać lepsze występy.
– Campazzo? Rozegrał znakomitą drugą połowę w starciu z San Pablo Burgos. Był główną postacią pod obiema tablicami. Z Partizanem natomiast świetnie się zaprezentował w pierwszej połowie. Jeśli myślałbym, że Campazzo, mając 34 lata, będzie grał na maksimum w każdej kwarcie, w każdym meczu, to znaczyłoby, że się na tym nie znam. Jego pierwsza połowa meczu z Burgosem mnie nie niepokoi.
– Powrót izraelskich drużyn do Izraela od grudnia? Myślę, że to jest decyzja oparta na względach bezpieczeństwa. W sporcie jedynym kryterium dla tego typu decyzji jest bezpieczeństwo zawodników, drużyn i kibiców. Jeśli politycy i inne władze uważają, że od 1 grudnia istnieją warunki, żeby grać w Tel Awiwie, my jesteśmy sportowcami i musimy wierzyć w te decyzje, które, jak rozumiem, nie są podejmowanie w sposób sztuczny.
– Nierówność terminarza (Real Madryt grał w Belgradzie 48 godzin po rozegraniu meczu u siebie i z koniecznością podróżowania, podczas gdy Crvena zvezda rozgrywała oba spotkania przed własną publicznością)? Jest jak jest. Jesteśmy sportowcami i musimy uszanować te decyzje.
– Lepiej by było usunąć izraelskie drużyny z Euroligi? To jest pytanie do izraelskich drużyn, a nie do mnie. Rozumiem, że to nie jest najbardziej wygodna sytuacja, by rozgrywać mecze w Izraelu i poza nim. Jednak to jest pytanie do osób, które naprawdę mogą powiedzieć, jak się czują w tej sytuacji. Sportowcy rywalizują na parkiecie i nie są żołnierzami, ani ministrami. Są kolegami, którzy występują, rywalizują i trenują. I to mi się podoba, a pytanie można zadać im. My mamy już wystarczająco na głowie, żeby dokładać sobie kolejnych zmartwień. Znajdujemy się w fazie rozwoju i budowy. Musimy skupić się na sobie.
– Wyniki odzwierciedlają stan rozwoju drużyny. Nie zaskakuje mnie to. Wszystkie drużyny w Eurolidze mają wzloty i upadki, co jest typowe dla tego okresu. Każdy się z tym zmaga. Jesteśmy jedną z nielicznych ekip, które nie przegrały jeszcze u siebie. Drużyny jeszcze nie są teraz zbudowane i zgrane.
– Bruno Fernando? Trzeba podejmować decyzje. Nadchodzi moment, kiedy można podejmować decyzje tylko na bazie postawy zawodnika. Na pozycji środkowego prawie zawsze mamy trzech graczy. W większości przypadków, szczególnie kiedy mecz jest wyrównany i trudny, starami się dzielić finałowe minuty na podstawie gry zawodników. Z pewnością Bruno Fernando jako pierwszy chciałby się lepiej spisywać. Trenuje bardzo dobrze. Jeśli chodzi o profesjonalizm, to nie mam mu nic do zarzucenia.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się