REKLAMA
REKLAMA

Laporta: Biała ręka? Jeśli nie, to dokładnie tak to wygląda

Joan Laporta podczas wczorajszego Walnego Zgromadzenia odpowiadał też na pytania socios, a jeden z nich zapytał o to, czy za decyzjami arbitrów przeciwko Barcelonie stoi „biała ręka”. Przedstawiamy odpowiedź prezesa Dumy Katalonii.
REKLAMA
REKLAMA
Laporta: Biała ręka? Jeśli nie, to dokładnie tak to wygląda
Joan Laporta. (fot. Getty Images)

– Biała ręka? Jeśli nie, to dokładnie tak to wygląda. W najbliższy weekend mamy mecz i niestety nasz trener najpewniej nie będzie mógł przy nim być. Klub złożył odwołanie. Jest tu Cristina z działu prawnego. Wiem, że rozpoczęliśmy działania, żeby się odwołać. Tak, prawda? Od kary – od dwóch żółtych kartek, które dały w sumie czerwoną dla Hansiego Flicka.

– Jeśli pytają państwo o moją opinię, uważam, że sędzia przesadził, pokazując żółtą kartkę, i poczekał, aż nasz trener dalej będzie reagował. Normalne byłoby w takiej sytuacji odwrócić się i odejść, jeśli nie chcesz tego robić. Tak to widzę. Nie wiem, jakich argumentów użyjecie w odwołaniu, ale wiem, że bardzo trudno będzie te kartki anulować. Powiedziałem to Flickowi. Wspieramy go i spróbujemy się odwołać, będziemy tę karę zaskarżać.

REKLAMA
REKLAMA

– Postaramy się, żeby kary nie było, ale szczerze – widzę to bardzo trudno. Nie spodobało mi się zachowanie sędziego. Prawdą jest też, że rola sędziów jest bardzo trudna. Tyle że ten pan (Gil Mazano – dop.) wyrzucał już z boiska niemal wszystkich naszych wyróżniających się zawodników. Ma z nami taką historię, że trzeba ją zobaczyć. Ludzie, gdy on sędziuje, są już mocno wyczuleni. Starają się myśleć, że nic się nie wydarzy, ale zawsze coś się dzieje. I „przypadkiem” akurat w tym tygodniu, tuż przed meczem, w którym będziemy grać o prowadzenie w lidze. Bo, o ile wiem, wciąż jesteśmy liderem. Zobaczymy, co wydarzy się w niedzielę. Obyśmy pozostali liderem. To prawda, że to, co wczoraj się stało, trener też uznał.

– Nie byliśmy precyzyjni, nie zagraliśmy tak, jak zwykle nas przyzwyczajali. Ale myślę, że wczorajszy wynik – jak mówił trener – doda nam dużo pewności. Wygrać w ostatniej minucie po decyzji szkoleniowca, który wystawia stopera na pozycji środkowego napastnika, i kończymy strzelając gola. I to jeszcze po akcji, po której trener został wyrzucony. Szczerze uważam, że to był przejaw nadmiernej gorliwości ze strony sędziego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA