Rodrygo przeżywa trudne chwile w Realu Madryt, stwierdza MARCA. Słaba forma oraz wybory Xabiego Alonso działają na niekorzyść Brazylijczyka, który na początku sezon spadł w drużynowej hierarchii. Do tego dochodzą twarde fakty w postaci statystyk. Najlepszym przykładem jest Kylian Mbappé. Zawrotne tempo zdobywania bramek sprawiło, że po zaledwie nieco ponad roku w Realu Francuz ma na koncie już tylko o 10 goli mniej w białej koszulce niż właśnie Rodrygo. 24-latek strzelił 68 goli w siedmiu sezonach gry na Santiago Bernabéu, podczas gdy Kiki ma już 58 trafień, mimo że do Madrytu przeniósł się ubiegłego lata.
Jeśli Francuz utrzyma obecną skuteczność, za kilka tygodni może z łatwością wyprzedzić młodszego kolegę. MARCA podkreśla, że byłby to lekki cios dla Rodrygo, który w tym porównaniu wypada bardzo blado. Od startu ubiegłego sezonu Brazylijczyk zdobył łącznie 14 goli. Z kolei w obecnych rozgrywkach wciąż czeka na premierowego gola, podczas gdy Francuz ma na koncie aż 14 trafień. Były gracz PSG jest w niesamowitej formie i z obecnej kadry zostanie mu zaraz już tylko pościg za Viníciusem, który ma w dorobku 110 bramek dla Królewskich. Kylian już dawno zostawił w tyle Jude'a Bellinghama (38 goli), Fede Valverde (32), Brahima (22) czy Ardę Gülera (15). Najlepszą dziesiątkę strzelców w obecnym zespole zamykają Dani Carvajal (14), Éder Militão (13) oraz Dani Ceballos (7).
Od momentu obniżki formy w końcówce poprzedniego sezonu Rodrygo nie potrafi odzyskać ani miejsca w drużynie, ani optymalnej dyspozycji. Podczas Klubowych Mistrzostw Świata coraz częściej mówiło się nawet o jego potencjalnym odejściu z klubu. Atakujący badał rynek, a w samym klubie nikt nie odważył się zapewnić, że na pewno zostanie na Santiago Bernabéu. Ostatecznie zawodnik pozostał w Madrycie i teraz próbuje odzyskać utraconą rolę, choć nie ma łatwo. Mastantuono, a momentami także Brahim, wyprzedzili go w hierarchii Xabiego Alonso. Powrót Bellinghama jeszcze bardziej utrudnia jego sytuację. W dziesięciu dotychczasowych meczach Realu Madryt w tym sezonie Rodrygo wyszedł w podstawowym składzie tylko dwa razy (z Oviedo i Marsylią), a łącznie rozegrał zaledwie 212 minut w ośmiu spotkaniach.
Teraz, z dala od Valdebebas, Rodrygo cieszy się z powrotu do reprezentacji Brazylii, co jest dla niego jak powiew świeżego powietrza. Pod okiem Carlo Ancelottiego 24-latek próbuje odzyskać pewność siebie i odpowiedni rytm. MARCA przypomina, że ten sezon jest wyjątkowy, ponieważ już latem mundial, który dla Brazylijczyków jest prawdziwą obsesją. Rodrygo wciąż znajduje się w planach Ancelottiego, ale wie, że musi nie tylko grać więcej w Realu Madryt, ale przede wszystkim, odzyskać skuteczność.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się