Mario Calderón z Mundo Deportivo pisze, że Marcelino García Toral od dawna jest już legendarnym trenerem w hiszpańskim futbolu. Być może swoją wielką karierę na ławce tak naprawdę rozpoczął 20 grudnia 2006 roku, kiedy po raz pierwszy odwiedził Santiago Bernabéu jako trener Recreativo Huelva i wygrał 3:0.
Tamto zwycięstwo miało tak mistyczny charakter, że później już nie zainkasował na tym stadionie trzech punktów ani z Racingiem, ani z Villarrealem (w dwóch różnych etapach pracy), ani z Athletikiem, ani z Valencią. Teraz wraca na stadion Realu z Villarrealem i dostanie kolejną szansę.
Nie będzie jednak dysponował tym samym składem, co wtedy. Wówczas w Recreativo grali tacy legendarni piłkarze jak Santi Cazorla, Uche czy Sinama-Pongolle. To właśnie oni zapewnili zwycięstwo swojej drużynie, a Emilio Viqueira zdobył bramkę w doliczonym czasie gry, ustalając wynik meczu. Skrót tamtego spotkania znajdziecie tutaj.
Mundo Deportivo przypomina, że trenerem tamtego Realu był Fabio Capello, a drużyna ostatecznie wygrała La Ligę po wyrównanej walce z Barceloną i kilku niesamowitych spotkaniach. Kluczową rolę w tamtym sezonie odegrali tacy piłkarze jak Van Nistelrooy, Beckham czy Iker Casillas, a teraz, wraz z wizytą Marcelino na Bernabéu, niektórzy mogą przypomnieć sobie ten mecz, który niestety dla drużyny z Andaluzji wydaje się, że długo nie będzie miał powtórki (obecnie Recreativo występuje w 4. lidze, przyp.red.).
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się