L’Équipe w nocnym artykule podsumowało sytuacje kontraktowe stoperów reprezentacji Francji. Poza przedłużeniem umowy przez Salibę poruszono sprawy Dayota Upamecano i Ibrahimy Konaté. W przypadku pierwszego, którego umowa z Bayernem Monachium wygasa w czerwcu, nie ma żadnych nowości. W przypadku drugiego sprawa miała się ruszyć.
Francuzi informują, że gdy 26-latek odrzucił w grudniu ostatnią propozycję przedłużenia umowy z Liverpoolem, to rozmowy stanęły na kilka miesięcy. Następnie próbowano je wznowić wiosną, ale bezskutecznie. Teraz około dwa tygodnie temu piłkarz miał otrzymać nową ofertę od The Reds.
Dziennik podkreśla, że rozmowy trwają i do zdecydowania pozostaje seria różnych tematów, ale działacze Liverpoolu wydają się zdecydowani, by nie pozwolić Konaté na darmowe odejście w czerwcu po wygaśnięciu obecnego porozumienia.
W sprawie Realu Madryt gazeta podaje tylko tyle, że Królewscy obserwują sytuację, ale na razie nie weszli do rozmów ani nie przedstawili piłkarzowi żadnej propozycji. W Hiszpanii niezmiennie przedstawia się 26-latka jako główny cel do wzmocnienia defensywy poprzez wolny transfer po wygaśnięciu kontraktu.
W ostatnich dniach dodawano, że Real po utracie szans na pozyskanie Saliby patrzy w kontekście wzmocnienia środka obrony właśnie w kierunku Konaté, Upamecano, a także 22-letniego Castello Lukeby z Lipska, którego umowa wygasa w 2029 roku. Przy tym należy przypomnieć, że Królewscy na środku defensywy sami mają dwie wygasające umowy: Davida Alaby i Antonio Rüdigera.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się