– Vinícius nie jest już tym samym, kim był, a trener też nie jest tym samym co kiedyś. Teraz najpierw musi podnieść swój poziom, a potem przekonać trenera. W każdym razie takie publiczne zachowania nie są zdrowe – w żadnym wypadku. Vinícius to człowiek, którego Real Madryt bardzo wspierał. Walczył ze światem, a ludzie, nawet w klubie, gdy wybór był między światem a Viníciusem, wybierali Viníciusa.
– Ale wchodzimy tu w inną kwestię: Vinícius nie złości się już na świat, tylko na własnego trenera, a ludzie związani z Realem Madryt zawsze przedkładali klub nad zawodnika. Dlatego powinien być nieco ostrożniejszy, bo w tego typu gestach kryje się też brak szacunku wobec piłkarza, który za chwilę wejdzie na boisko.
– On sam pewnie tak tego nie postrzega, bo mówi się o nim, że to znakomity człowiek – i zapewne tak jest. Ale dzisiejsi piłkarze są jak aktorzy: śledzą ich kamery i trzeba uważać na gesty, bo mogą wywołać w zespole zupełnie niepotrzebny konflikt. Poza tym powinien skupić się na odzyskaniu poziomu, jaki już potrafił pokazać – do tego stopnia, że nie wygrał Złotej Piłki, ale był drugi w plebiscycie.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się