[El Chiringuito] Wczoraj pytaliśmy pana o Złotą Piłkę. Jutro gala w Paryżu. Mówił pan: „Pojawimy się między innymi po to, by okazać szacunek zwycięzcom”. Niektórzy odebrali to jako przytyk wobec Realu Madryt, który nie zamierza pojawić się na gali. Czy pana słowa były aluzją do Realu Madryt?
Daj spokój… Ja też mam mecz co trzy–cztery dni i normalnie też lubię zostać w domu. Ale jadę, bo jedzie klub i bo mamy wielu piłkarzy i piłkarek, którzy mogą coś wygrać, więc dla mnie to kwestia szacunku. Zostałem też nominowany, więc pojadę. To nie ma nic wspólnego z Realem Madryt ani z żadnym innym klubem. Dajcie spokój. Naprawdę nie lubię tej rozmowy – rozumiem, że musicie o to zapytać, ale nie, nie będę mówił o innych drużynach. Skupiam się na naszym zespole i naszym klubie i to mi w zupełności wystarczy.
***
Dziennikarz wrócił do tematu w kontekście zapowiedzianej nieobecności delegacji Królewskich na poniedziałkowej gali w Paryżu. Flick wyjaśnił, że Barcelona zamierza być reprezentowana, bo wśród nominowanych jest kilku jej piłkarzy i piłkarek, a sama obecność to – w jego ocenie – element szacunku wobec wyróżnionych. Jednocześnie uciął interpretacje, jakoby była to szpilka w Real Madryt, podkreślając, że nie komentuje innych klubów i koncentruje się wyłącznie na własnym zespole. Wypowiedź wpisuje się w szerszy spór toczący się ostatnio w Hiszpanii wokół relacji Realu Madryt z organizatorami plebiscytu.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się