Dobre wyniki Realu Madryt pod wodzą Xabiego Alonso na starcie sezonu to w dużej mierze zasługa dobrej gry w obronie, stwierdza AS. Każdy mniejszy sukces zaczyna się od solidności w defensywie i w ostatnich tygodniach Królewscy niezwykle skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Hiszpański dziennik podkreśla, że drużyna straciła tylko dwa gole w pięciu pierwszych kolejkach La Ligi, wyrównując wynik z poprzedniego sezonu.
Aby odnaleźć lepsze statystyki, trzeba cofnąć się aż do rozgrywek 2015/16. Wtedy Real stracił tylko jednego gola w pierwszych pięciu kolejkach. Od tamtej pory bilans strat zawsze był gorszy, aż do zeszłego sezonu. Teraz Xabi Alonso powtórzył to osiągnięcie i w następnych miesiącach chce jeszcze bardziej poprawić grę w obronie, tym bardziej że rok temu nie udało się utrzymać dobrej postawy z pierwszych tygodni rywalizacji.
Liczby mówią same za siebie. W poprzednim sezonie Real Madryt stracił 81 goli w 68 spotkaniach (łącznie z Klubowymi Mistrzostwami Świata). Średnia wynosi więc 1,19 gola na mecz. W tym sezonie Los Blancos stracili w sumie zaledwie trzy bramki w sześciu starciach, co przekłada się na średnią 0,50 gola na mecz.
Inne tempo gry, inne założenia, inna rzeczywistość. Zespół przeszedł znaczącą przemianę i to w zaledwie kilka miesięcy. Transfery Huijsena i Carrerasa okazały się strzałem w dziesiątkę, a powroty Édera Militão i Daniego Carvajala zapewniły jeszcze większą stabilność. Na szczególne pochwały zasługuje postawa Álvaro Carrerasa, który stał się niekwestionowanym postacią dla hiszpańskiego szkoleniowca. Militão powoli wraca do najwyższej formy, a Courtois po prosto robi to, co zawsze. Real Madryt ma obronę, z którą może myśleć o poważnych rzeczach.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się